Przyjechali ratować kobietę, odkryli coś więcej. Szokująca interwencja

Przyjechali ratować kobietę, odkryli coś więcej. Szokująca interwencja

Noworodek, zdjęcie ilustracyjne
Noworodek, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / estherca
Interwencja służb, do jakiej doszło w jednym z domów pod Mławą miała dotyczyć pomocy młodej kobiecie. To, co funkcjonariusze usłyszeli chwilę później w jednym z pomieszczeń, całkowicie zmieniło przebieg zdarzeń. Na miejsce wezwano prokuraturę.

Do dramatycznych wydarzeń doszło w jednej z miejscowości na terenie powiatu mławskiego w województwie mazowieckim. W czwartek rano służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o konieczności udzielenia pilnej pomocy medycznej 25-letniej kobiecie. Na miejsce jako pierwsi dotarli funkcjonariusze policji, a tuż po nich zespół pogotowia ratunkowego.

Już po wejściu do domu okazało się, że sytuacja jest znacznie poważniejsza, niż początkowo zakładano.

Cichy płacz doprowadził policjantów do szafki

W mieszkaniu przebywała 25-latka, która – jak ustalili ratownicy – była tuż po porodzie. Gdy zespół medyczny udzielał jej pomocy, policjanci usłyszeli ledwo słyszalny, cichy płacz. Funkcjonariusze zaczęli sprawdzać kolejne pomieszczenia, nasłuchując, skąd dochodzi dźwięk.

Po chwili w jednej z szafek odnaleźli noworodka. Jak przekazano, dziecko było „bez zaopatrzenia” i wymagało natychmiastowej pomocy. Ratownicy przejęli opiekę nad niemowlęciem, a następnie razem z matką przewieźli je do szpitala.

Prokuratura bada okoliczności zdarzenia

Na miejsce wezwano prokuratora, pod którego nadzorem przeprowadzono szczegółowe oględziny domu. Postępowanie w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Mławie.

Policja poinformowała również, że w chwili interwencji w domu przebywały jeszcze cztery osoby. Trzy z nich zostały zatrzymane i przewiezione do Komendy Powiatowej Policji w Mławie. Jak podkreślono, wszyscy byli trzeźwi.

„W czasie interwencji w domu, oprócz 25-latki, znajdowały się jeszcze cztery osoby. Trzy z nich zostały zatrzymane i przewiezione do Komendy Powiatowej Policji w Mławie. Wszyscy byli trzeźwi. Według wstępnych ustaleń noworodek był lekko wychłodzony, jednak jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo” – poinformowała policja.

Śledczy ustalają teraz dokładny przebieg wydarzeń oraz okoliczności, w jakich doszło do porodu i ukrycia dziecka.

Czytaj też:
Niezwykły poród w polskim szpitalu. „Rzadki przypadek”
Czytaj też:
Zamieniono je po porodzie. Prawda wyszła na jaw 35 lat później

Opracowała:
Źródło: KWP Radom