Walka o szkoły blisko domu. Szefowa MEN uderzyła w PiS

Walka o szkoły blisko domu. Szefowa MEN uderzyła w PiS

Barbara Nowacka
Barbara Nowacka Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Podczas piątkowych obrad Sejmu posłowie przeprowadzili serię głosowań, wśród których jedno dotyczyło nowelizacji prawa oświatowego, a konkretnie ustawy związanej z małymi szkołami. Tuż przed głosowaniem na sejmowej mównicy głos zabrała ministra edukacji Barbara Nowacka. Przedstawiła argumenty za przyjęciem ustawy, jednocześnie atakując opozycję.

Nowacka na początku wystąpienia zlokalizowała problem, który dotyka polskich szkół – chodzi o gwałtownie pogłębiający się niż demograficzny. Ministra przywołała konkretne dane: w 2023 roku w Polsce urodziło się 273 tysięcy dzieci, a w 2025 roku już tylko 238 tysiecy. Według prognoz, w 2029 roku liczba dzieci w wieku 7-14 lat będzie o około 5 procent niższa niż obecnie. Jej zdaniem te zmiany szczególnie mocno uderzają w wieś i małe miejscowości.

– Wyludniają się polskie wsie i polskie miasteczka. A sercem życia każdej miejscowości jest szkoła. Szkoła jak najbliżej domu, szkoła, która gwarantuje dziecku dobrą jakość edukacji – przekonywała. Dodała, że państwo ma obowiązek zadbać o to, by dzieci, niezależnie od miejsca zamieszkania, miały równy dostęp do dobrej jakości edukacji.

PiS przymknął oko na „demograficzne tsunami”?

W tym miejscu szefowa MEN przeszła do ostrej krytyki Prawa i Sprawiedliwości. Zarzucała poprzednim rządom, że mimo świadomości nadchodzącego „demograficznego tsunami” nie podjęły realnych działań systemowych. – Zlikwidowali in vitro, doprowadzili do tego, że przez likwidację gimnazjów zlikwidowali 5 tysięcy szkół. Przy okazji likwidacji gimnazjów problem szkół podstawowych został przepchnięty i wydłużony. Ale nie znaleźli realnego rozwiązania – stwierdziła dodając, że w czasie ośmiu lat rządów PiS z mapy Polski zniknęło 1400 placówek, głównie wiejskich.

Nowacka podkreślała, że jedyną odpowiedzią poprzedniej władzy było – jej zdaniem – utrzymywanie pustych szkół. – Czy 150 pustych szkół w 2023 roku poprawiło sytuację dzieci na wsi? Absolutnie nie – mówiła z sejmowej mównicy.

Nowacka uderza w PiS. „Nie zrobiliście nic”

Ministra przekonywała, że obecny rząd proponuje inne podejście, rozwiązania, które pozwalają małym szkołom przetrwać niż demograficzny i pozostać jak najbliżej domu ucznia. Kluczowym elementem ustawy mają być obowiązkowe konsultacje społeczne przed jakąkolwiek decyzją samorządu o zmianach w funkcjonowaniu placówki. Możliwy ma być też model, w którym najmłodsze dzieci uczą się w lokalnej szkole, a starsze są dowożone do lepiej wyposażonych placówek.

Nowacka podniosła również wątek finansowy – przypominała o zwiększeniu nakładów na oświatę, z 65 miliardów złotych w czasach PiS do 115 miliardów złotych obecnie – oraz o odblokowaniu środków z KPO przez rząd Donalda Tuska. Dzięki temu, jak wyliczała, do szkół ma trafić między innymi 12 tysięcy pracowni AI i 4 tysięce pracowni STEM.

Na koniec zwróciła się bezpośrednio do polityków PiS stwierdzając, że „widzą w edukacji polityczne paliwo”. – Nie zrobiliście nic. Wasza oferta dla dzieci ze wsi była: zlikwidujemy gimnazja, a pieniądze zamiast iść na remonty szkoły, damy na willę plus dla swoich kolesiów. Proponujemy odbiurokratyzowanie procesów tak, żeby i nauczycielom pracowało się lepiej, a kuratoria, żeby mogły zająć się tym, do czego są powołane. Oni są przeciwko tylko dlatego, że widzą w tym polityczne paliwo – stwierdziła polityczka.

– Teraz krzyczą, bo ich to boli, bo wiedzą, że w ich miasteczkach, w ich miejscowościach będą rozliczeni za to, że zadziałają przeciwko polskiej wsi – zakończyła Nowacka.

Większość była „za”. Ustawa trafia do Senatu

Po burzliwej debacie Sejm przystąpił do głosowania nad całością projektu. Za uchwaleniem rządowej noweli ustawy o prawie oświatowym oraz niektórych innych ustaw głosowało 236 posłów, 180 było przeciw, 18 wstrzymało się od głosu.

Teraz ustawą zajmie się Senat.

Czytaj też:
Szefowa MEN uderzyła w PiS. „To przekracza jakikolwiek dopuszczalny wymiar”
Czytaj też:
Po porodówkach przyszedł czas na przedszkola. Demografia zmienia Polskę

Opracowała:
Źródło: Sejm