"Budujcie na Skale"

"Budujcie na Skale"

Dodano:   /  Zmieniono: 
Przemawiając do setek tysięcy młodzieży zgromadzonej na krakowskich Błoniach, papież Benedykt XVI mówił o budowaniu życia na mocnym fundamencie, jakim jest wiara w Jezusa Chrystusa.
Serdeczne powitanie zgotowali papieżowi Benedyktowi XVI młodzi ludzie z kraju i zagranicy, którzy przybyli na krakowskie Błonia, by się z nim spotkać.

Przybywającego na Błonia papieża powitały powiewające papieskie, polskie i niemieckie flagi, skandowane okrzyki: "Bendetto" i "Niech żyje papież" oraz pieśń: "Kraków wita Cię, Kraków pozdrawia Cię, Kraków dziękuje Ci". Uśmiechnięty Benedykt XVI klaskał w rytm tej skocznej melodii.

Tu es Petrus

Witają Cię ludzie z całej Polski, przyszli tu, by spotkać się z Piotrem, gdyż chcą budować na Piotrze - na Skale - powiedział metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz, witając, w imieniu młodych zgromadzonych na Błoniach, papieża. Tymi słowami kardynał Dziwisz nawiązał do głównego motta sobotniego spotkania: "Tu es Petrus - Ty jesteś skała". Słowa wypowiedział Jezusa do św. Piotra.

Wierzymy, że dzisiejsze spotkanie z Tobą umocni nas, młodych chrześcijan i pozwoli nam świadczyć o Bogu, który jest miłością - powitali papieża przedstawiciele młodzieży i podziękowali Bożej Opatrzności za obecność Benedykta XVI na tym spotkaniu. "Zwracamy się do Ciebie, abyś był nam przewodnikiem i pomagał odnaleźć wąską ścieżkę wytyczoną przez Chrystusa. (...) abyś pomógł nam na nowo odczytać odpowiedź Chrystusa, abyś obudził w nas odwagę wytrwałość i radość płynące z wiary". "Tu es Petrus - chcemy, aby nasza wiara opierała się na tym fundamencie i abyśmy jak żywe kamienie wznosili się we wspólnym budowaniu Kościoła" - mówili młodzi.

Zgromadzeni razem z papieskim gościem wysłuchali przygotowanego na tę okazję oratorium o życiu młodych ludzi. Słowom towarzyszyła muzyka, modlitwa i impresje filmowe wyświetlane na ustawionych na Błoniach telebimach. Przesłanie widowiska brzmiało: tylko życie budowane na "skale", jaką jest Chrystus, ma sens.

Dom na Skale

Jezus staje dzisiaj wśród młodzieży polskiej ziemi, by mówić o domu, który nigdy nie runie, bo jest utwierdzony na skale - powiedział papież Benedykt XVI, witając młodzież. "Dziękuję Bogu za to, że spotykam się z waszą nadzwyczajną serdecznością. Wiemy, że +gdzie dwaj albo trzej są zgromadzeni w imię Jezusa, tam On jest pośród nich+. A Was jest tutaj więcej. Dziękuję za to każdemu i każdej z was" - powiedział papież. Pierwsze zdania papież wygłosił po polsku, co wzbudziło entuzjazm młodych.

Benedykt XVI przywołując fragment z ewangelii św. Mateusza, powiedział, że każdego kto słucha słów Chrystusa i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale, "czyli na Chrystusie i z Chrystusem".

"Jezus niejednokrotnie jest ignorowany, jest wyśmiewany, jest ogłaszany królem przeszłości, ale nie teraźniejszości, a tym bardziej nie jutra, jest spychany do lamusa spraw i osób, o których nie powinno się mówić na głos i w obecności innych". (...) Jeśli w budowaniu domu waszego życia napotkacie na tych, którzy pogardzają fundamentem, na którym budujecie, nie zniechęcajcie się! Wiara mocna musi przejść przez próby. Wiara żywa musi ciągle wzrastać. Nasza wiara w Jezusa musi często się konfrontować z niewiarą innych, by pozostać naszą wiarą na zawsze" - mówił Ojciec Święty. trzeba też mieć świadomość, że "Chrystus nie obiecuje, że na budowany dom nie spadnie ulewny deszcz, (...) że gwałtowne wichry oszczędzą to, co budowaliśmy nieraz kosztem wielkich wyrzeczeń. (...) "Budować na skale, znaczy liczyć na świadomość, że w trudnych chwilach można zaufać pewnej mocy".

"Może i łatwiej postawić swoje życie na ruchomych piaskach własnej wizji świata, może łatwiej budować bez Jezusowego słowa, a czasem i wbrew temu słowu. Ale kto tak buduje, nie jest roztropny, bo wmawia sobie i innym, że żadna burza nie rozpęta się w jego życiu i w jego dom nie uderzą żadne fale" - przestrzegał.

Trwałość domu zależy od wyboru fundamentu. (...) Nie lękajcie się budować waszego życia w Kościele i z Kościołem! Nie dajcie się zwieźć tym, którzy chcą przeciwstawić Chrystusa Kościołowi! Jedna jest skała, na której warto budować dom. Tą skałą jest Chrystus!" - apelował papież do młodych ludzi na krakowskich Błoniach.

"Wy młodzi poznaliście dobrze Piotra naszych czasów. Dlatego nie zapomnijcie, że ani ten Piotr, który przygląda się naszemu spotkaniu z okna Boga Ojca, ani ten, który teraz stoi przez wami, ani żaden następny nigdy nie wystąpi przeciwko budowaniu trwałego domu na skale" - powiedział papież. Ta część przemówienia wywołała żywą reakcję młodzieży. Były gromkie brawa i okrzyki: "Benedetto".

Zachęcał, by nie lękać się tego zadania. Odpowiedzcie na ten lęk razem z Jezusem: +Nie runie dom, gdy na skale będzie utwierdzony!" - powiedział papież.

Kończąc po polsku swoje przemówienie do młodzieży Benedykt XVI powiedział: "Bądźcie świadkami nadziei. Tej nadziei, która nie boi się budować domu swojego życia, bo dobrze wie, że może liczyć na fundament, który nie zawiedzie nigdy: Jezusa Chrystusa, naszego Pana".

Młodzież wielokrotnie przerywała oklaskami przemówienie papieża, a po jego zakończeniu odśpiewała Benedyktowi XVI "Sto lat".

"Nieście światło miłosierdzia"

Pod koniec spotkania papież przekazał młodym płomień "ognia miłosierdzia". Zgromadzeni odpalali - jedna osoba od drugiej - świece, które ze sobą przynieśli.

Benedykt XVI poświęcił też kamień węgielny pod budowę Centrum Jana Pawła II Tuż po przemówieniu do Ojca Świętego podeszło sześcioro studentów. Każdy niósł swój kamień, czyli symboliczną "skałę", co było nawiązaniem do motta spotkania - słów wypowiedzianych przez Jezusa do św. Piotra jako Jego następcy na ziemi: "Tu es Petrus - Ty jesteś skała".

Centrum ma powstać w Łagiewnikach dla uczczenia życia, pontyfikatu i dorobku Jana Pawła II. Kamień węgielny został wykonany z czarnego granitu szwedzkiego, w środku znajduje się otwór, w którym Benedykt XVI umieścił ziemię z grobu Jana Pawła II zamkniętą w specjalnym pudelku. Młodzi chcą, by w fundamentach Centrum zostały zatopione także ich "skały", które przynieśli na Błonia.

Błogosławieństwem papieża zakończyło się to spotkanie. Wcześniej ponad pół miliona osób odmówiło wspólnie z Benedyktem XVI modlitwę "Ojcze Nasz". Papież pożegnał się z kardynałami i biskupami z różnych krajów. Podeszli do niego też premier Kazimierz Marcinkiewicz i marszałek Sejmu Marek Jurek. Zgromadzeni odśpiewali pieśń "Nie lękajcie się", będącą oficjalnym hymnem tego spotkania.

Na Błonia - jak się szacuje - przybyło około 600-700 tys. młodych ludzi. Oprócz Polaków były tu liczne grupy młodych pielgrzymów m.in. z Ukrainy, Słowacji i Niemiec. Nad głowami powiewały flagi polskie i papieskie, ale także i niemieckie, włoskie, hiszpańskie, portugalskie, ukraińskie, amerykańskie, a nawet brazylijskie. Transparenty po niemiecku i polsku zapewniały m.in.: "Du bist unser Papst" (Jesteś naszym papieżem).

Franciszkańska 3

Na powracającego z Błoń Benedykta XV czekał pod "papieskim oknem" Pałacu Arcybiskupów Krakowskich kolejny tłum 6 tysięcy wiernych. Modlący się i śpiewający ludzie wypełnili po południu, plac przy ul. Franciszkańskiej z nadzieję, że podobnie jak w pierwszym dniu pobytu w Krakowie, także w sobotę papież wyjdzie do okna i przemówi do nich. Papież był przywoływany do okna skandowaniem: "Wyjdź do okna", "Pobłogosław", "Kardynale puść papieża". Papież w końcu uległ zgromadzonym i przemówił do zebranych po polsku:

"Drodzy przyjaciele!

Dziś wieczór spotkałem się z młodymi zgromadzonymi na Błoniach. To był niezapomniany wieczór świadectwa wiary i woli budowania przyszłości w oparciu o zasady, które Chrystus pozostawił swoim uczniom. Bardzo dziękuję polskiej młodzieży za to świadectwo. Wpisuje się w nie również wasza obecność na Franciszkańskiej. Wiem, że jest to wyraz waszej wielkiej życzliwości dla papieża, ale przed nami cały jutrzejszy dzień. Dlatego dziękuję wam za dobroć i zapraszam na jutrzejszą mszę św. Z serca wam błogosławię: W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Dobrej nocy!"

Ukazanie się Ojca Świętego w oknie wywołało entuzjastyczną reakcję zgromadzonych; Ojca Świętego przywitały wiwaty i oklaski oraz gromkie "Sto lat".

pap, em