MEN: Inicjatywa Uczniowska podżega do przestępstw

MEN: Inicjatywa Uczniowska podżega do przestępstw

Dodano:   /  Zmieniono: 
Doniesienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Inicjatywę Uczniowską złoży Ministerstwo Edukacji Narodowej - poinformował wiceminister edukacji Mirosław Orzechowski.
"Na stronach internetowych tej organizacji, która jeszcze niedawno manifestowała w bramie MEN, opublikowane są instruktaże, jak popełniać przestępstwa, jak unikać odpowiedzialności i jak zachowywać się, kiedy osoba popełniająca przestępstwo zostanie złapana przez policję" - powiedział Orzechowski.

Jak wyjaśnił, przestępstwa te to m.in. wybijanie szyb i rzucanie pojemników z farbą na budynki. Dodał, że w swoim doniesieniu MEN powołuje się na przepisy kodeksu karnego, mówiące, że nakłanianie do przestępstwa podlega karze tak samo, jak jego popełnienie.

Na publikacje zamieszczone na stronie IU zareagowało także Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.

"Minister (...) Ludwik Dorn polecił policji wszczęcie działań zmierzających do ich usunięcia. Policja została także zobowiązana do ustalenia okoliczności i osób odpowiedzialnych za umieszczenie instruktażu popełniania przestępstw na stronie IU" - poinformował rzecznik prasowy MSWiA, Tomasz Skłodowski.

"Nie znam takich stron Inicjatywy, które nawoływałyby do popełniania przestępstw. Gdyby takie były, uważam, że nawoływanie do wybijania szyb nie jest dobrym pomysłem. Dobrym pomysłem natomiast jest zaostrzanie protestu w sytuacji, kiedy Roman Giertych (minister edukacji), zamiast próbować z nami rozmawiać, obrzuca nas inwektywami, nazywając nas narkomanami i pedofilami, nieletnimi zresztą" - powiedział dziennikarzom przedstawiciel Inicjatywy Uczniowskiej, warszawski licealista, Filip.

Nie wyjaśnił, jakie formy może przybrać protest uczniów.

Na stronach Inicjatywy znajdują się odnośniki do anarchistycznego biuletynu "Buntownik". W jednej z jego rubryk można znaleźć m.in. przepis na "bombę z farbą". Jest też kilka praktycznych porad dla osób, które zdecydowałyby się na "akcje bezpośrednie".

Jak podkreślił jeden z liderów IU, Aleksander Pawłowski, "Buntownik" nie jest wydawnictwem redagowanym przez działaczy Inicjatywy i IU nie może ponosić odpowiedzialności za treści w nim głoszone.

"To jedynie pismo, z którego niektóre artykuły nam pasują i dlatego zamieszczamy do niego linki" - powiedział Pawłowski. Dodał, że w "Buntowniku" nie ma też wypowiedzi, które nakłaniałyby do dokonywania aktów wandalizmu. "Jest tylko napisane, co zrobić 'jeśli' do tego dojdzie" - tłumaczył.

"Jeśli robicie jakąś grubszą akcję bezpośrednią, typu bicie szyb i mazanie np. banku czy McDonalda, pamiętajcie, żeby po oddaleniu się wyrzucić dowody i przedmioty, które wskazują na waszą winę. Czyli np. wyrzućcie szmatę, którą się zamaskowaliście, albo schowajcie gdzieś spreje i inne 'narzędzia'. Nigdy nie przychodźcie na akcję pijani! Po pierwsze zmniejsza to czujność i percepcję; po drugie nieciekawie jest uciekać przed pałami w takim stanie; po trzecie jeśli by Was złapali, mogą Wam doj... karę podwójnie" - napisali autorzy tekstu z "Buntowniku".

pap, ss, ab

 0

Czytaj także