Premier: Radio Maryja dodało otuchy

Premier: Radio Maryja dodało otuchy

Dodano:   /  Zmieniono: 
Radio Maryja odegrało ważną rolę w dziejach Polski i Kościoła, rozumianego jako wierni - powiedział premier Jarosław Kaczyński, podczas uroczystości 15. rocznicy powstania Radia Maryja.
Premier dziękując za to, co do tej pory zrobiło Radio Maryja, zwrócił się o dalsze wsparcie w modlitwie oraz życiu społecznym. J. Kaczyński zaznaczył, że będąc na uroczystościach, ma poczucie, iż uczestniczy w czymś bardzo ważnym. Jak dodał, przybył na rocznicową ceremonię ze wzruszeniem.

"15 lat temu podjęto coś, co wydawało się niemożliwe do przeprowadzenia, niemożliwe do zbudowania. Powstała niewielka rozgłośnia, w Polsce, w której trwało (wówczas) bardzo wielkie moralne zamieszanie" - powiedział premier, przemawiając podczas uroczystości transmitowanej przez telewizję Trwam.

Według premiera, moment w którym powstało Radio Maryja, to "był czas, w którym polskość przeciwstawiano europejskości, a jedynie europejskość miała być naszą przyszłością".

Jego zdaniem, z nauki, która płynęła wówczas "z ogromnej części środków masowego przekazu" miało wynikać jedno: "Ci, którzy wierzą, ci którzy łączą polskość z wiarą, ci którzy są przywiązani do naszych tradycji, mają się znaleźć na marginesie naszego życia, a w szczególności na marginesie życia publicznego. Na marginesie tego życia miał znaleźć się także Kościół" - podkreślił J. Kaczyński.

Premier ocenił, że Radio Maryja dodało przez te trudne lata ludziom otuchy i nadziei. Jak mówił, radio powstało, gdy "trwała antypolska ofensywa", a "wielu ludzi związanych z Kościołem nie miało żadnego punktu oparcia". J. Kaczyński podkreślił, że brakowało wtedy "instytucji, która na co dzień będzie ludziom przekazywała słowa otuchy i nadziei".

"(Instytucji,) która będzie im mówiła, co trzeba robić, by to wszystko, co wtedy tak bardzo zagrażało zostało odsunięte (...), by kształt polskiego życia był bardziej zgodny z tym wszystkim, w co wierzymy, by tradycja była podstawą rozwoju i naszym wspólnym fundamentem, a nie czymś, co było odrzucane, a bywało nawet pogardzane" - ocenił.

Wtedy - podkreślił premier - powstało i rozwija się nadal Radio Maryja. "Rozwija się w niebywałym tempie, rozwija się dzięki ogromnej energii, niebywałej determinacji ojców redemptorystów, ale przede wszystkim ojca dyrektora Rydzyka" - powiedział J. Kaczyński.

Jak ocenił, sytuacja społeczna tego czasu tworzyła pokusę "spojrzenia wstecz ku temu dawnemu ustrojowi". Dodał, że wówczas przejawiła się wielka mądrość tych wszystkich, którzy radio tworzyli, co uchroniło od najgorszego, "od przejścia na pozycje tych, którzy w gruncie rzeczy są przeciw Polsce".

Według niego, Radio Maryja to rozgłośnia, ale przede wszystkim ruch społeczny, który z jednej strony "daje odpór potężnemu atakowi, z drugiej potrafi ocalić bardzo wielu rodaków od zwątpienia, a także od odejścia od wartości".

J. Kaczyński podkreślił, że zachodzące od jakiegoś czasu zmiany w kraju nie byłyby możliwe bez Radia Maryja. W jego ocenie, w Polsce nie udało się dokonać dotychczas zmiany generalnej, zmiany charakteru polityki, tak aby "była to polityka solidarna, oparta o wartości, zwrócona ku zwykłemu człowiekowi, nie tylko ku tym, którym się udało - z takich czy innych względów".

Jak dodał, jeśli dziś podjęta jest taka próba zmiany, to trzeba powiedzieć: "Nie byłoby tego bez Radia Maryja, to nie byłoby możliwe. Nie byłoby tego bez rodzin Radia Maryja, nie byłoby tego bez owych 'moherowych beretów'".

Premier zaznaczył, że podejmowana obecnie próba zmian jest trudna, często bardzo bolesna, ale - jak mówił - "idziemy we właściwym kierunku, zmieniamy życie społeczne i publiczne, tak aby jedno z wielkich wezwań Radia Maryja o sprawiedliwość było zaspokojone i znalazło odzew". "By nie było wyrzucania ludzi na bruk, by nie było nieuczciwych prywatyzacji. By to co było złe, nie gwoli zemsty, ale gwoli właśnie solidarności, zostało rozliczone i pokazane" - podkreślił premier.

Zdaniem J. Kaczyńskiego, trzeba uczestniczyć w wielkim przedsięwzięciach, zarówno z dziedziny życia publicznego, jak religijnych. "Możemy wspólnie dla Polski i Kościoła wiele zrobić" - podkreślił premier.

pap, ss, ab