Tłumaczka migrantów: „Ci ludzie patykami grzebali w lesie zmarłych z wycieńczenia towarzyszy. Te historie zostaną ze mną do końca życia”

Tłumaczka migrantów: „Ci ludzie patykami grzebali w lesie zmarłych z wycieńczenia towarzyszy. Te historie zostaną ze mną do końca życia”

Jolanta Sobesiuk
Jolanta Sobesiuk / Źródło: Kamila Tatoń
– W mediach widać agresywnych migrantów próbujących forsować granicę. Ja przy płocie na granicy nie byłam. Ja spotykam tych ludzi na dalszym etapie. I nie widzę żadnej agresji. Widzę tylko przerażonych i umęczonych ludzi – mówi Jolanta Sobesiuk, tłumaczka, która pomaga migrantom na granicy.

Jolanta Sobesiuk mieszka w Wólce Nadbużnej, kilkadziesiąt kilometrów od granicy z Białorusią. Jest nauczycielką francuskiego, tłumaczką, działa jako koordynatorka wolontariatu w Dekanalnym Instytucie Kultury Prawosławnej w Siemiatyczach. Od początku jeździ na granicę jako tłumaczka.

Katarzyna Świerczyńska: Pamięta pani pierwsze wezwanie na granicę?

Jolanta Sobesiuk: Oczywiście. Wszystko pamiętam ze szczegółami. Byłam tym w jakiś sposób podekscytowana, bo ja uwielbiam tłumaczyć i bardzo lubię nowe wyzwania. A to było coś zupełnie nowego. Zadzwonił szef zmiany przejścia granicznego w Połowcach, że mam przyjechać na tłumaczenie, bo jest francuskojęzyczna kobieta.

Zajechałam tam i zobaczyłam umęczoną kobietę, dokładnie to pamiętam, miała czarny t-shirt z napisem i dziurą na brzuchu. Nie miała spodni ani spódnicy, była w majtkach, weszła na przesłuchanie opatulona jakimś kocem, w przydeptanych butach, szła szurając. Ja sama patrząc na nią, czułam się upokorzona.

Przecież ona nie powinna w takim stanie być na przesłuchaniu. Ja od lat działam w wolontariacie, więc oprócz tego, że jestem tłumaczem przysięgłym, przecież też jestem człowiekiem. Tylko wtedy to był początek całej tej sytuacji i strażnicy tłumaczyli, że choćby chcieli, nie mogą jej dać żadnych rzeczy. Teraz to się zmieniło na szczęście i w tej bazie na przejściu w Połowcach wszystko jest, aby podstawowe potrzeby tych ludzi zaspokoić. Zresztą przez te wszystkie tygodnie, ten budynek Straży Granicznej w Połowcach bardzo się zmienił.

Artykuł został opublikowany w 48/2021 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 13

Czytaj także