Miś jaki jest, każdy widzi

Miś jaki jest, każdy widzi

Dodano:   /  Zmieniono: 
Ted 2 (2015)
Ted 2 (2015) / Źródło: Universal Pictures
Teda i jego najlepszego przyjaciela, Johna (Mark Wahlberg) poznaliśmy już w pierwszym pełnometrażowym filmie Setha Macfarlane'a z 2012 roku. Urzekli nas obrazoburczym humorem, pełnymi przekleństw rozmowami, czy zestawem najlepszych Macfarlenowych pomysłów, znanych z seriali animowanych jego produkcji.

Mamy rok 2015 i na ekrany wchodzi „Ted 2”, kontynuacja dobrze przyjętego filmu. Tym razem  gadający pluszak będzie musiał drogą sądową udowodnić, że jest... człowiekiem. W innym wypadku stanie się własnością firmy Mattel (tak, tak - product placement w tym filmie nawet nie próbuje być subtelny). Sprawa wychodzi na jaw, gdy po ślubie, Ted postanawia wraz z małżonką spłodzić syna (cóż za tradycjonalista). Sęk tkwi w tym jednak, że jako „zabawka” nie ma takich możliwości. Wypełniając wniosek o adopcję okazuje się, że w świetle prawa Ted nie jest nawet żywym stworzeniem.

Zaczyna się główna intryga filmu. Film, na szczęście, unika bycia obrazem prawniczym, mimo że do znanej ekipy dołącza młoda pani prawnik. Razem wybiorą się oni na wyprawę przez Stany w poszukiwaniu kruczka prawnego oraz jedynego człowieka, który będzie w stanie wybronić Teda w sądzie - prawnika o wdzięcznym licu (i głosie) Morgana Freemana.

Największym plusem nowego obrazu jest to jak bardzo zakorzeniony jest on w 2015 roku. Odwołuje się do wydarzeń kulturalnych otaczających premierę dzieła (żarty z „Ekipy”, czy umiejscowienie jednej z ważniejszych sekwencji podczas nowojorskiej odsłony Comic-Con), którego najważniejsza edycja, rozgrywająca się w San Diego, była tuż za pasem. Wraca też "złoczyńca" części pierwszej, czyli Giovanni Ribisi. Tylko Mili Kunis szukać ze świecą. Jej nieobecność poniekąd rekompensuje Amanda Seyfried, która choć dwoi się na ekranie, aby pokazać luz swojej bohaterki, jedynie w kilku sekwencjach jej się to udaje.

Zaskakująco, część druga jest mniej obrazoburcza niż „jedynka”, często wykorzystując zagrania niczym z bajek dla dzieci (śpiew przy ognisku), czy historii rodzinnej. Najpiękniejszą sceną pozostaje więc, wyśmienicie wyważona w czasie kinowa premiery obrazu, ta w której ujarani bohaterowie patrzą na pole pełne konopi. W tle przygrywa wtedy główny motyw muzyczny serii "Park Jurajski”.

„Ted 2”, choć słabszy od oryginału, nadal jest zabawną komedią o mężczyźnie po trzydziestce, który wciąż nie potrafi dorosnąć. W „dwójce” nawet Ted dorasta szybciej, planując ze swoją małżonką założyć rodzinę.

Wydanie DVD filmu uzupełnione jest o usunięte sceny oraz kompilację gagów. Często są to wyjątkowo udane skecze i aż szkoda, że nie trafiły do ostatecznej wersji dzieła.

Czytaj także

 0

Czytaj także