Oscarowe shorty 2016: filmy aktorskie

Oscarowe shorty 2016: filmy aktorskie

Dodano:   /  Zmieniono: 
Kadr z filmu „Ave Maria” (2015)
Kadr z filmu „Ave Maria” (2015) / Źródło: avemariafilm.com
Nominowane do Oscara filmy krótkometrażowe nikną z reguły w cieniu pełnych metraży. By zmienić ten stan, postanowiliśmy przybliżyć Wam pomijane produkcje. Po animacjach przyszła kolej na krótkometrażowe filmy aktorskie. O tym, który z nich otrzyma złotą statuetkę, przekonamy się już 28 lutego.

„Everything Will Be Okay” 

Reż. Patrick Vollrath; kraj i rok produkcji: Niemcy, Austria 2015; czas trwania: 30 min.

Niby wszystko wygląda zwyczajnie – rozwiedziony ojciec przyjeżdża po swoją ośmioletnią córkę Leę, by razem spędzić weekend. Dziewczynka jednak szybko przeczuwa, że coś nie gra. Podróż przeradza się w akt desperacji zaślepionego rodzicielską miłością Michaela. „Everything Will Be Okay” zawdzięcza swój sukces zwłaszcza dwóm czynnikom. Po pierwsze scenariuszowi, który czyni z filmu rozdzierający serce dramat rodzinny. Po drugie – wrodzonemu talentowi Julii Pointner, odtwórczyni roli Lei. Jak piszą zagraniczne media, „istnieją profesjonalni, dorośli aktorzy, których gra aktorska nigdy nie będzie tak zniuansowana i subtelna jak występ Pointner”. Nominacja do Oscara to dla reżysera Patricka Vollratha tylko wisienka na torcie. Produkcję dostrzegło już jury festiwali w Cannes, Karlowych Warach, Melbourne i wielu innych. 

„Ave Maria” 

Reż. Basil Khalil; kraj i rok produkcji: Francja, Niemcy, Palestyna 2015; czas trwania: 15 min.

W komediowe tony uderzył Izraelczyk Basil Khalil, reżyser „Ave Maria”. Podróż samochodem przez Zachodni Brzeg kończy się dla pewnej izraelskiej rodziny zderzeniem z figurą Marii Dziewicy. Tym sposobem uczestnicy kolizji zdani są na łaskę pięciu Sióstr Miłosierdzia, rezydentek tamtejszego zakonu. Sęk w tym, że złożyły one śluby milczenia, a właśnie zaczął się szabat. Ostatecznie nikt spośród bohaterów nie może wykonać telefonu po pomoc, nie łamiąc przy tym reguł swojej religii… Chrześcijanie i Żydzi zmuszeni są do wypracowania kompromisu, który na ekranie układa się w wyborną komedię. Starcie dwóch kultur na wesoło przypadło do gustu jury licznych festiwali – „Ave Maria” zauważono między innymi w Cannes, Berlinie czy Palm Springs.  

„Day One”

Reż. Henry Hughes; kraj i rok produkcji: USA 2015; czas trwania: 25 min.

Henry Hughes sięgnął po jeden z ulubionych tematów kina amerykańskiego – wojnę w Afganistanie. Bohaterką „Day One” uczynił młodą tłumaczkę, która podczas pierwszego dnia na froncie przeszukuje dom konstruktora bomb. Nalot sprawia, że ciężarna żona terrorysty zaczyna rodzić. Chcąc nie chcąc, Feda musi odebrać dziecko wroga. Reżyser prezentuje okropieństwo wojny z kobiecej perspektywy. Jak przyznaje Hughes, inspiracją do nakręcenia „Day One” była znajomość z prawdziwą tłumaczką, którą poznał w czasie służby wojskowej. „Porzuciłem armię na rzecz reżyserii i kiedy przyszedł czas na film o wojnie, wiedziałem, że muszę zacząć od historii znanej mi tłumaczki. Ta kobieta była mostem między dwiema płciami i kulturami. Jej siła dawała światło, które prowadziło nas przez mgłę wojny” – wyznaje twórca za pośrednictwem oficjalnej strony filmu. Smaczku nadaje fakt, że mentorem Hughesa był sam George Lucas. „Day One” otrzymał nagrody na BAFTA/LA Student Film Awards, The College Television Awards i Stony Brook Film Festival.

„Shok”

Reż. Jamie Donoughue; kraj i rok produkcji: Wielka Brytania, Kosowo; czas trwania: 21 min.

„Shok” wejdzie do historii kinematografii jako pierwszy film z nominacją do Oscara dla Kosowa. Jamie Donoughue przedstawia historię dwóch chłopców uwikłanych w wojenny kataklizm. Jeden z nich, Petrit, układa się z serbskimi żołnierzami – sprzedaje im bibułki do papierosów, by za zarobione pieniądze kupić sobie rower. Z czasem przychodzi mu słono zapłacić za zaufanie okupantowi… Podobnie jak w „Everything Will Be Okay”, kluczem do sukcesu stało się tu aktorstwo dziecięcych, bardzo wiarygodnych aktorów. Między innymi dzięki nim, Lumowi Veseliemu i Andiemu Bajgorze,  „Shok” to nie tylko dramat wojenny, ale przede wszystkim przejmująca opowieść o przyjaźni. Film zebrał już worek nagród, doceniono go choćby na Aspen Shortsfest, Manhattan Short Film Festival, Berlin Interfilm Festival. 

„Stutterer”

Reż. Benjamin Cleary; kraj i rok produkcji: Wielka Brytania; czas trwania: 12 min.  

„Stutterer” urósł na faworyta w oscarowym wyścigu. Ten najbardziej kameralny film w zestawieniu przedstawia losy typografa, który z powodu jąkania i strachu przed mówieniem uchodzi za osobę aspołeczną. Lęki mężczyzny są na tyle silne, że woli udawać głuchoniemego i zaczyna naukę języka migowego. Gdy poznana przez Internet dziewczyna proponuje mu spotkanie, bohater wpada w panikę. Jak łatwo się domyślić, sytuacja ta zmusi go do stawienia czoła swym słabościom… Benjamin Cleary prostymi środkami zbudował wyciszoną opowieść o samotności. „Tegoroczne filmy krótkometrażowe to intymne historie nieszczęśliwych ludzi wystawionych na próbę. »Stutterer« dominuje w tym względzie” – piszą zagraniczne media. Film wygrał na Aesthetica Short Film Festival, L.A. Shorts Fest i London Critics Circle Film Awards. 

Dla tych, którzy chcieliby zapoznać się z oscarowymi shortami, mamy dobrą wiadomość: dystrybutor M2Films organizuje serię kinowych pokazów, które odbędą się jeszcze przed amerykańską galą. Więcej szczegółów na Facebooku.

-
 0

Czytaj także