Muzeum Narodowe przywraca na tydzień prace Natalii LL i Katarzyny Kozyry

Muzeum Narodowe przywraca na tydzień prace Natalii LL i Katarzyny Kozyry

Muzeum Narodowe w Warszawie
Muzeum Narodowe w Warszawie / Źródło: Wikimedia Commons
Dyrektor Muzeum Narodowego Jerzy Miziołek przekazał, że prace Natalii LL i Katarzyny Kozyry wracają do galerii. Będzie je można oglądać jeszcze tylko przez tydzień ze względu na „prace rearanżacyjne”.

W piątek 26 kwietnia z Muzeum Narodowego w Warszawie usunięte zostały prace Natalii LL „Sztuka konsumpcyjna” i Katarzyny Kozyry „Pojawienie się Lou Salome”. W uzasadnieniu decyzji o usunięciu dzieł z Muzeum Narodowego w Warszawie dyrektor Jerzy Miziołek pisał, że „to jest Muzeum Narodowe i pewna tematyka z zakresu gender nie powinna być explicite pokazywana”. Twierdzi, że otrzymywał listy w sprawie wystawy. Jeden z nich zacytowała „Gazeta Wyborcza”. „Dzieci weszły do sali wystawowej, by zobaczyć ogromną kaczkę z klocków Lego i w tej samej sali zostały narażone na widok nagich kobiet na filmie” – czytamy.

Po medialnej burzy dyrektor Muzeum Narodowego Jan Miziołek poinformował, że prace Natalii LL i Katarzyny Kozyry zostaną przywrócone do czasu rozpoczęcia prac rearanżacyjnych. Muzeum Narodowe wystosowało oświadczenie, w którym podkreślono, że usunięcie prac artystek nie było próbą cenzury, a jedynie wynikało ze zmian w przestrzeni wystawy. „Zmiany zachodzące w tejże przestrzeni to realizacja podjętych zobowiązań i nowa, bardziej dynamiczna wizja funkcjonowania instytucji, a nie deprecjonowanie zbiorów MNW czy ich cenzurowanie. Dobrze jest mi znane miejsce prac Natalii LL i Katarzyny Kozyry w polskiej sztuce. Misją MNW jest prezentowanie różnorodnych kierunków i postaw artystycznych, co w sytuacji bardzo ograniczonych warunków lokalowych powoduje, iż muszą następować kreatywne zmiany. Z respektem należnym każdemu obiektowi muzealnemu zarówno te prace, jak i inne, trafią na pewien czas do magazynu, by ustąpić miejsca innym” - przekazał dyrektor Jan Miziołek dodając, że decyzja o usunięciu prac była podjęta przez niego osobiście i nie był w tej sprawie wzywany do Ministerstwa Kultury. Oznacza to, że prace będzie można oglądać tylko przez tydzień, ponieważ później cała wystawa Galerii Sztuki XX i XXI wieku zostanie zastąpiona przez ekspozycję o nazwie Pokaz malarstwa XX wieku.

Czytaj także:
„Narodowe jedzenie bananów”. Gwiazdy stają w obronie sztuki, Polacy zapowiadają protest

Czytaj także

 5
  • Jak wspomniałem Natalia Lach-Lachowicz tworzyła kontrowersyjne obrazy w czasach gdy była wszechobecna cenzura komunistyczna i taki slajd z bananem nie był czymś prostym do wykonania i pokazania na ściance, a z drugiej strony fascynacja artystki Markiz de Sade powoduje że gender nie ma jakichkolwiek szans gdyż role w "filozofii" Markiz de Sade są jasno określone. De Sade był perwersyjny, wyuzdany a niekiedy niesmacznie zboczony ale nie było tam miejsca na nieokreślanie płci i ról jak w filozofii gender. Tyle powinien wiedzieć profesor uniwersytecki zarządzający Muzeum Narodowym czy minister kultury. dziś pokaz takiego slajdu nie ma żadnej siły poza pokazaniem historii danej artystki z czssów PRL.

    Można się i trzeba czasami z czymś nie zgadzać ale minimum wiedzy jest niezbędne i jest wymagane na pewnych stanowiskach...
    • Niech sobie będą jako symbol braku cenzury w kulturze. Jednak proponuję anonsować tego rodzaju tfurczość i jej tfurców jako sztukę klozetową.
      • rewelacja czekalismy na to, trolik Wprost ciota nadal evita czapracka bedzie nadzorowac ten rewelacyjny projekt ,goscmi beda na pewno znane postaci gwiazdy debilizmu POKO wytrzaskany ciocia rabiej i szpetyna niedorozwoje ...........cha cha cha cha cha.....
        • Co za cudowna informacja ! Ludzie pewnie beda walic oknami i drzwiami , zeby zobaczyc te cuda !
          • Cudownie. Znów prawdziwi koneserzy sztuki będą mogli paść swoje oczy.