Romans Agnieszki Pilat z malarstwem zaczął się od fascynacji amerykańską technologią, bardziej niż sztuką. W pewnym sensie Agnieszka weszła do świata sztuki tylnymi drzwiami, używając języka malarstwa jako sposobu opowiedzenia historii. Jest to historia maszyny, innowacji i przemysłu w Ameryce widziana oczami kogoś, kto dorastał we Wschodniej Europie, w Polsce, w socjalizmie.
Połączenie techniki i malarstwa przyszło jej naturalnie. Agnieszka wyrosła w Łodzi, mieście pełnym fabryk i starych maszyn i przemysłowe krajobrazy są dla niej bardzo znane. Oczywiście technologia w Dolinie Krzemowej jest zupełnie inna niż przemysłowa, komunistyczna Lodź z dzieciństwa Agnieszki...
Sukces polskiej malarki jest rezultatem stworzenia specjalnej niszy - malowania portretów maszyn dla czołowych liderów Amerykańskiej technologii. Nic dziwnego, że kolekcjonowanie maszyn i legendarnych technologicznych odkryć jest popularne wśród miliarderów i elit w San Francisco. Nawiązując kontakt z korporacjami, instytucjami i głównymi graczami w informatyce w celu uzyskania dostępu do ich maszyn, Agnieszka zbudowała przyjaźnie i kolekcjonerów którzy są legendami Amerykańskiego kapitalizmu.
Malując portrety maszyn, udało się polskiej artystce włamać do świata technologii zdominowanego przez mężczyzn, w Stanach Zjednoczonych: kraju znanego z brutalnego kapitalizmu.
Pomimo ze artystka tęskni za jej rodzina w Lodzi, za polskimi pączkami i za zupą grzybową mamy Basi, centrum jej wszechświata znajduje się w San Francisco, w Dolinie Krzemowej ponieważ innowacja i technologia która zmienia świat znajduje się właśnie tam: „Tutaj jest przyszłość. Tu rodzą się moje maszyny, a moja praca jest hołdem dla technologii”.
Agnieszka obecnie pracuje nad obrazem dla legendarnego przedsiębiorcy, który zbudował sieci telefonów komórkowych w USA. Następnym jej marzeniem jest otworzenie studia w prywatnym programie rakietowym Elona Muska, Space X. Wierzę, że dotrze do niej wcześniej niż myśli.
Galeria:Agnieszka Pilat - malarstwo maszyn

