Nadleciała „Mewa”. Pezet przypomina, by żyć chwilą

Nadleciała „Mewa”. Pezet przypomina, by żyć chwilą

Plakat „Pezet Muzyka Współczesna – koncert premierowy”
Plakat „Pezet Muzyka Współczesna – koncert premierowy” Źródło: HBO
„Ja ci mówię, nic nie trzeba, oprócz życia życiem na czas” – przekonuje Pezet w utworze „Mewa”, zapowiadającym płytę „Muzyka komercyjna”, której premierę zaplanowano na koniec września. To już drugi zwiastun albumu warszawskiego rapera. Wcześniej fani mogli zapoznać się z singlem „Jan Paweł”.

"Muzyka komercyjna" do serwisów streamingowych i na sklepowe półki, według planów, trafić ma 30 września. Do tego czasu fani Pezeta będą mogli zasłuchiwać się w singlach promujących krążek. W czwartek warszawski raper podzielił się ze słuchaczami kolejnym po "Janie Pawle" nowym utworem. "Mewa" to przypomnienie o tym, że czas mija nieubłaganie i warto spędzić go na życiu według własnych zasad. Wraz z nowym utworem zadebiutował również teledysk.

Łapać chwile ulotne jak ulotka

W nowym kawałku Pezet uderza w emocjonalne tony wskazując, że życie pod czyjeś dyktando to strata czasu. Raper przy okazji zwraca uwagę, że łatwo zatracić w napędzanej algorytmami i przeżartej konsumpcjonizmem rzeczywistości, nie zwracając uwagi na przeciekające przez palce dni. „Lepiej się przejdźmy nocą piechotą totalnie na luźno, bo jutro, nawet jak przyjdziesz za wcześnie, to może być już ku*wa za późno” – rymuje.

"Jest to moja zakrzywiona wizja pogoni za szczęściem vs. pogoń za pieniędzmi i rzeczami. Tę ostatnią wszyscy uprawiamy zamiast częściej uprawiać tę pierwszą. Tytułowa 'Mewa' to metafora, bo żyję i urodziłem się w Warszawie, gdzie wszystko pędzi niemiłosiernie, a przecież nie ma tu nawet dostępu do morza. Chodzi o to by raczej spędzać swój czas, zamiast go wykorzystywać. Życzę każdemu, żeby mógł tak robić częściej, choćby siedząc nad wodą i gapiąc się w fale" - czytamy w opisie singla.

Kwiat Jabłoni: Głośno mówimy o tym, co nam się w Polsce nie podoba

 0

Czytaj także