Przenicowany świat

Przenicowany świat

Dodano:   /  Zmieniono: 
Czy ludzkość zawsze powinna i czy może kroczyć świetlaną drogą i czy totalitaryzm to wyłącznie zjawisko złe i niepotrzebne – to główne pytania postawione w najnowszej rosyjskiej megaprodukcji "Przenicowany Świat"
Film twórcy „9 Kompanii", Fiodora Gontarczuka to ekranizacja powieści braci Strugackich z 1969 roku. Podróżujący po galaktyce kosmonauta Maksim rozbija się na nieznanej, lecz o dziwo zamieszkałej także przez ludzi planecie. Rozbitek stara się zrozumieć otaczająca go rzeczywistość, jednak jako przedstawicielowi XXII-wiecznej, idyllicznej Ziemi, ma przed sobą trudne zadanie. W przeciwieństwie do głównego bohatera - niebieskookiego blondyna o nienagannym uzębieniu, nadludzkiej sile, naiwnym spojrzeniu i głupawym uśmiechu – zastana cywilizacja daleka jest od ideału. Znaczną część podzielonej na kilka państw planety zajmują nuklearne zgliszcza. Jedyna większa społeczność, do której trafia zresztą kosmonauta, żyje w przypominającym faszyzm totalitaryzmie. Jak potoczą się dalej losy rozbitka, czy uzbrojony w ziemskie doświadczenia przyniesie tubylcom wybawienie?

Oglądając „Przenicowany świat" trudno oprzeć się wrażeniu, że przedstawiona w nim antyutopia przypomina współczesną Rosję. Krajem żądzą podzieleni wpływami „ojcowie", ślepo posłuszna, fanatyczna armia stanowi powód do dumy całego społeczeństwa, a wojny wywołuje się po to żeby odwrócić uwagę od współczesnych problemów. Całość składa się na obraz ponurej, jednak mimo wszystko trzymającej się kupy rzeczywistości. Czyżby nad wszystkim czuwał jednak jakiś Putin? Kto ma rację: wojujący demokrata, czy ponury pragmatyk? Na to pytanie widz musi sobie odpowiedzieć sam.

Dwuczęściowa produkcja miała budżet 36,3 miliona dolarów, pod względem finansowym można więc porównać ją z pomniejszym widowiskiem hollywoodzkim. Z drugiej strony rozmach „Przenicowanego Świata" imponuje. Na jego potrzeby zaangażowano tysiące statystów, wyprodukowano setki karabinów, pojazdów, ubrań i mundurów. Nie zabrakło barokowej scenografii i - charakterystycznych już dla rosyjskiej kinematografii - wyśmienitych efektów specjalnych.

„Przenicowany świat" i „Przenicowany świat: Starcie" („Obitaemyj ostrov" i „Obitaemyj ostrov. Shvatka”), 2008/2009
Reżyseria Fiodor Bondarczuk

[[mm_1]]
+
 0

Czytaj także