Rzeźby z ateńskiego Partenonu pozostaną w British Museum, bo tam ich jest miejsce, napisał dyrektor British Museum Robert Anderson w liście do londyńskiego "Timesa".
"Radzi" w nim Grecji, by zamiast domagać się ich zwrotu, zadbała raczej o konserwację własnych zabytków starożytności, których ma pod dostatkiem.
List jest kolejnym głosem w sporze o prawa do dzieł Fidiasza - czołowego rzeźbiarza greckiego epoki klasycznej (V w p.n.e.), który tworzył w okresie władzy Peryklesa w Atenach.
Anderson kategorycznie sprzeciwia się zwrotowi zabytków - m.in. metopy i fragmentów fryzu z Partenonu - zwanych marmurami Elgina od nazwiska lorda Elgina - ambasadora Anglii przy Wielkiej Porcie, który na początku XIX w. wyłamał je z Partenonu, przetransportował do Anglii i w 1816 r. sprzedał British Museum.
Dyrektor British Museum nie chce też słyszeć o wypożyczeniu ich Grekom po to, by uświetniły planowane na 2004 rok igrzyska olimpijskie. Twierdzi, że nie otrzymał żadnego wniosku w tej sprawie. "Zresztą, gdyby nawet Grecy z takim wnioskiem wystąpili to i tak, by to im nic nie dało" - pisze we wspomnianym liście.
Anderson sugeruje Grekom, by z okazji igrzysk olimpijskich wystawili rzeźby z Partenonu, które im "zalegają w piwnicach", zamiast zaprzątać sobie głowę płaskorzeźbami z Partenonu. em, pap
List jest kolejnym głosem w sporze o prawa do dzieł Fidiasza - czołowego rzeźbiarza greckiego epoki klasycznej (V w p.n.e.), który tworzył w okresie władzy Peryklesa w Atenach.
Anderson kategorycznie sprzeciwia się zwrotowi zabytków - m.in. metopy i fragmentów fryzu z Partenonu - zwanych marmurami Elgina od nazwiska lorda Elgina - ambasadora Anglii przy Wielkiej Porcie, który na początku XIX w. wyłamał je z Partenonu, przetransportował do Anglii i w 1816 r. sprzedał British Museum.
Dyrektor British Museum nie chce też słyszeć o wypożyczeniu ich Grekom po to, by uświetniły planowane na 2004 rok igrzyska olimpijskie. Twierdzi, że nie otrzymał żadnego wniosku w tej sprawie. "Zresztą, gdyby nawet Grecy z takim wnioskiem wystąpili to i tak, by to im nic nie dało" - pisze we wspomnianym liście.
Anderson sugeruje Grekom, by z okazji igrzysk olimpijskich wystawili rzeźby z Partenonu, które im "zalegają w piwnicach", zamiast zaprzątać sobie głowę płaskorzeźbami z Partenonu. em, pap
