Amerykańskisen braci Coenów

Amerykańskisen braci Coenów

Dodano:   /  Zmieniono: 
„Ave, Cezar!”, film braci Coenów, otworzył festiwal w Berlinie. To jeden z najlepszych obrazów w ich karierze i pokaz stylu, dzięki któremu stali się wybitnymi intelektualistami kina.

Wbrew regułom rządzącym filmowym biznesem Hollywood ich kocha. Bracia Coen, neurotyczni intelektualiści koło sześćdziesiątki, żyją na stałe w Nowym Jorku, z dala od blichtru Fabryki Snów. Do wielkich wytwórni przyszli ze świata kina niezależnego. Ale dzisiaj mają tam carte blanche. Tworzą prawdziwie autorskie, przewrotne filmy: gorzkie i dowcipne, nowoczesne i zakorzenione w tradycji. A wszystko to z plejadą gwiazd w rolach głównych, w samym sercu przemysłu filmowego. – Dziwna sprawa – komentuje Joel Coen. – Całe życie robisz swoje, aż nagle orientujesz się, że siedzisz na ceremonii rozdania Oscarów, znasz większość smokingowego towarzystwa, a Matt Damon jest twoim kumplem. I, z całym szacunkiem dla tego naprawdę fajnego faceta, myślisz sobie: „Cholera, jak ja tu trafiłem?”

Oda do Fabryki Snów

Więcej możesz przeczytać w 7/2016 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także