PWN definiuje „Janusze”, „Sebixy”, „Grażyny” i wiele innych. To trzeba przeczytać!

PWN definiuje „Janusze”, „Sebixy”, „Grażyny” i wiele innych. To trzeba przeczytać!

Skarpetki i sandały
Skarpetki i sandały / Źródło: Fotolia / Mykola Komarovskyy
„Janusze”, „Grażyny”, „Sebixy” spotkać można na osiedlu, na plaży, w sklepie – wszędzie, jak kraj długi i szeroki. Nie umknęli także uwadze językoznawców, którzy przy okazji plebiscytu na „Młodzieżowe słowo roku” pokusili się o zaprezentowanie definicji popularnych określeń.

Plebiscyt na „Młodzieżowe słowo roku” został zorganizowany po raz pierwszy w Polsce i od razu zyskał duży rozgłos. Mimo że najwięcej głosów oddano na słowo „sztos” (180), rodzinę wyrazów utworzoną od czasowników „ogarnąć/ogarniać (się)”, w tym „ogar i nieogar” (ponad 120 głosów), a także „beka”, czy „masakra”, to główną uwagę mediów przyciągnęły definicje innych wyrazów.

PWN poza przeprowadzeniem plebiscytu i zaprezentowaniem jego wyników, zdecydowało się także na opublikowanie definicje wybranych słów zgłoszonych w plebiscycie. „Niektóre słowa zamieszczamy jako ciekawe lub ciekawie zdefiniowane przez użytkowników. Nadesłane definicje podajemy bez zmian, choć ze skrótami” – wyjaśniono. Część haseł została opatrzona uwagami językoznawcy Marka Łazińskiego z UW oraz Pawła Sobolewskiego z miejski.pl.

Poniżej prezentujemy niektóre z definicji zebranych przez PWN.

Ci, którym cebula kojarzy się wyłącznie z warzywem, powinni skorygować swoje patrzenie. Według definicji, cebula ma bowiem co najmniej trzy dodatkowe znaczenia:

  1. Pejoratywne określenie (najczęściej dotyczące Polaków) określające osobę, która przejawia swoją chciwość w drobnostkach, sprawach błahych, nieistotnych dla większości społeczeństwa.
  2. Potocznie o osobie zachowującej się jak pies ogrodnika; jeśli „cebula” czegoś nie dostanie, to drugi człowiek również nie może tego dostać. 
  3. Rzadko – potocznie o osobie, która śmieje się z nieszczęścia kogoś innego.

Językoznawca Marek Łaziński podkreśla, że w tym przypadku "do uniwersalnego znaczenia gbura dochodzi tu jeszcze kompleks »janusza« i »Polaka w skarpetach i sandałach«".

Językoznawcy i osoby biorące udział w plebiscycie pokusili się także o stworzenie definicji popularnego "Janusza". Dzięki niej dowiadujemy się, że: 

„Janusz najczęściej wyobrażany jest jako mężczyzna w średnim wieku, z wąsem, ubranym w biały podkoszulek, czarną, skórzaną kurtkę oraz koniecznie białe skarpetki i sandały, trzymający reklamówkę z dyskontu – jednakże każdy tym Januszem może być; ukazuje małomiasteczkowość, ignorancję oraz święte przekonanie, że »ja wiem lepiej«” .

Językoznawca Marek Łaziński dodaje, że „Janusz” to także „ignorant” w szerszym znaczeniu, np. „janusze biznesu”. Profesor przyznaje, że ciężko wyjaśnić, skąd nagła popularność akurat tego imienia. „Wszyscy Januszowie muszą cierpliwie przeczekać, tak jak niegdyś Józefowie (użycie ironiczne formy Ziutek) i Czesławowie (Czesiek)” – podsumowuje.

Paweł Sobolewski dodaje: "Janusz, Grażyna i Sebastian, to imiona, które w ostatnich latach skupiły na sobie liczne stereotypy". Według proponowanej przez niego definicji: „Janusz to mężczyzna w średnim wieku, otyły, z wąsami, którego ulubioną rozrywką jest oglądanie telewizji i picie piwa. Grażyna to nie grzesząca inteligencją, lubująca się w zakupach i plotkach życiowa partnerka Janusza. Ich syn Sebastian kiedyś byłby nazwany dresem, a dziś jest po prostu Sebą lub Sebixem. Ogolony na łyso lub z bardzo krótkimi włosami jest osiedlowym cwaniakiem, który czasem zagra w piłkę. Rodzina taka skupia na sobie główne negatywne cechy Polaków, które sami zauważamy i których najbardziej się wstydzimy. Tak jak kiedyś telewizyjna rodzina Kiepskich, tak teraz Janusz z rodziną są źródłem żartów i drwin”.

Źródło: WPROST.pl
+
 25

Czytaj także