Piosenka Rosiewicza dla Trumpa hitem internetu. „Chciałem być głośnym obciachem i udało się”

Piosenka Rosiewicza dla Trumpa hitem internetu. „Chciałem być głośnym obciachem i udało się”

Andrzej Rosiewicz w trakcie wykonywania piosenki dla Donalda Trumpa
Andrzej Rosiewicz w trakcie wykonywania piosenki dla Donalda Trumpa
Donalda Trumpa każdy witał, jak potrafi. Hitem internetu stało się nagranie z „Pytania na śniadanie”, w którym to programie Andrzej Rosiewicz wykonał utwór skomponowany specjalnie z okazji wizyty amerykańskiego przywódcy w Polsce.

„Trumping and jumping today is trendy. Trumping and jumping. I'm Trendy Andy. Sing and jump, sing and jump! Sing all together for Donald Trump” – to fragment utworu, który 73-letni Rosiewicz odśpiewał w telewizji śniadaniowej na cześć przyjazdu amerykańskiego prezydenta do Polski.

Twórca w rozmowie z portalem teleshow.wp.pl opowiedział o kulisach powstania słynnego nagrania. Andrzej Rosiewicz przypomniał, że ma już za sobą podobne kompozycje z okazji przyjazdu np. Gorbaczowa w 1988 roku. – To był rewolucjonista, który doprowadził razem z papieżem i Reganem do rozmontowania Związku Radzieckiego. Nie podejmuję decyzji pochopnie – stwierdził piosenkarz.

Jak zaznaczył, Gorbaczowa obserwował najpierw przez rok, i podobnie postąpił z Trumpem. – Na początku mi się nie bardzo podobał. Mówili zresztą, że te dwie kandydatury to jak wybór między dżumą a cholerą. Ja też uważałem, że ci kandydaci nie są tacy, jak na prezydenta Ameryki przystało, ale potem Donald Trump zaczął mi się coraz bardziej podobać. Lubię wtedy zabierać głos w formie piosenki – relacjonował Rosiewicz.

Swój utwór, chciał zaprezentować przed głową państwa osobiście, jednak wyjaśniono mu w MSZ, że nie będzie to możliwe z powodu napiętego grafiku przywódcy USA. – Dostałem pół godziny w studiu "Pytania na śniadanie". Udało nam się to szybko nakręcić. Nie tak profesjonalnie, jak to powinno być zrobione. Co niektórzy internauci zarzucają właśnie ten brak profesjonalizmu, ale ja jestem bardzo zdolnym amatorem, w tej sprawie profesjonalnym – zaznaczył Rosiewicz. W całej sprawie widzi jednak pozytywy. –Jak piszą w internecie, że obciach, to ja wtedy mówię: dziękuję internautom, że zabrali głos, chciałem być głośnym obciachem i udało się! – podsumował.

Czytaj także

 1
  • Jak w pysk strzelił Schetynowcom, nawet Donaldzik krzywo i przez zęby wycisnął, że PiS zabłysnął....