Przycisk "Lubię to!" może łamać prawo? Tak orzekł niemiecki sąd

Przycisk "Lubię to!" może łamać prawo? Tak orzekł niemiecki sąd

Dodano:   /  Zmieniono: 
Logo Facebooka 
Niemieckie Stowarzyszenie Konsumentów twierdzi, że dane dotyczące użytkowników trafiają do Facebooka przy użyciu przycisku "Lubię to!", nawet jeśli użytkownicy nie korzystają z niego.

Niemiecki sąd wydał w tej sprawie wyrok, z którego wynika, że sklepy internetowe nielegalnie korzystały z funkcjonalności przycisku "Lubię to!" na Facebooku. Zdaniem sądu, użytkownicy nie byli właściwie ostrzegani, że ich dane osobowe będą dostępne za pośrednictwem sieci społecznościowej.

Sąd rejonowy w Dusseldorfie orzekł, że portal modowy Fashion ID, prowadzony przez Peek & Cloppenburg, nie uzyskał od użytkowników odpowiedniej zgody przed przeniesieniem części ich historii wyszukiwania na Facebooka. Powództwo w tej sprawie wniosło Stowarzyszenie Konsumentów Nadrenii Północnej-Westfalii, którego członkowie twierdzili, że strona transferowała dane do Facebooka za pośrednictwem przycisku "Like", niezależnie od tego, czy był on używany, czy nie.

Sąd stwierdził, że praktyka narusza twarde niemieckie prawo w zakresie ochrony danych, a sprzedawca zostanie zobowiązany do zapłacenia kary w wysokości do 250 tys. euro. Teraz firma Peek & Cloppenburg, podobnie jak inni sprzedawcy, będzie musiała wyraźnie ostrzegać użytkowników, że polubienie ich profilu na Facebooku z poziomu strony, będzie umożliwiało uzyskanie dostępu do części ich danych.

"The Independent"