Sapkowski żąda 60 mln zł od CD Projekt. Od internautów dostał zaliczkę z memów

Sapkowski żąda 60 mln zł od CD Projekt. Od internautów dostał zaliczkę z memów

Mem z Andrzejem Sapkowskim i CD Projekt
Mem z Andrzejem Sapkowskim i CD Projekt / Źródło: Facebook / @jbwa
Twórca postaci wiedźmina Geralta z Rivii domaga się od twórców gry komputerowej „Wiedźmin” 60 mln zł. Spółka CD Projekt przypomina jednak, że prawa do wykorzystania utworów Andrzeja Sapkowskiego kupiła już kilka lat temu. Internauci w odpowiedni sposób skomentowali nieoczekiwane żądania pisarza.

„Z treści wezwania wynika, że Pan Andrzej Sapkowski oczekuje zapłaty dodatkowego wynagrodzenia ponad to określone w umowach zawartych pomiędzy nim a spółką” – czytamy w komunikacie CD Projekt. „W ocenie spółki, żądania są bezpodstawne zarówno co do zasady, jak i wysokości. Spółka w sposób ważny i zgodny z obowiązującymi przepisami, nabyła prawa do utworów Pana Andrzeja Sapkowskiego, m.in. w zakresie niezbędnym do wykorzystania ich w ramach tworzonych przez spółkę gier, regulując uzgodnione w umowach wynagrodzenia” – widnieje dalej w oświadczeniu spółki. Jednocześnie jej prawnicy zapewniają, że będą dążyć do polubownego rozwiązania całej sprawy.

Prawnicy Andrzeja Sapkowskiego powołują się m.in. na art. 44 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Według nich przepis ten obowiązuje także „wtedy, gdy wynagrodzenie przyznane twórcy jest zbyt niskie, w stosunku do korzyści osiągniętych przy okazji eksploatacji utworu; co istotne, przyjmuje się, że dysproporcja ta występuje, gdy wynagrodzenie jest co najmniej dwukrotnie za niskie”. Powołują się tutaj na publikację „Prawo autorskie i prawa pokrewne. Komentarz” z 2015 roku. Jak czytamy dalej w uzasadnieniu wezwania do zapłaty, „Taka dokładnie sytuacja zachodzi w przypadku Pana Andrzeja Sapkowskiego, przy czym różnica nie jest jedynie dwukrotna, a wielokrotna (żeby nie powiedzieć: wielo-wielokrotna). Należy bowiem przyjąć, że stawki rynkowe z tytułu przyjęcia utworu do wykorzystania, w szczególności w ramach adaptacji, opiewają na ok. 5-15 proc. zysków. Jednocześnie, procent ten powinien być większy od poziomu, jaki przyjęliście Państwo w umowach z Autorem, które odnosiły się do wykorzystania jego utworów w ramach pobocznych działań spółki (gry tradycyjne, czy merchandising)”. Stąd też kwota 60 mln zł.

Całą sprawę na swój sposób skomentowali już internauci. Najlepsze memy na ten temat zebraliśmy w naszej galerii, która dostępna jest na początku tekstu.

Czytaj także:
Jednak nie Karolak – wiedźmina zagra Cavill. Ale memy zostaną

Galeria:
Twórcy memów komentują roszczenia Andrzeja Sapkowskiego wobec CD Projekt

Czytaj także

 8
  • niezbadane sa wyroki boskie a tym bardziej sedziowskie ha ha ah kto wiecej posmaruje ten gładko pojedzie ha ha ah szalka wagi jest przywiazama nicia do kieszeni pod toga czyja koperta cieższa ten wygrywa ha ah ah
    •  
      Domaga się kasy na podstawie prawa autorskiego i z tego co pisze w art 44 ta kasa mu się należy, więc nie wiem skąd tyle krytyki. Twórcy zawsze mają pod górkę, zawsze pracują najwięcej, a dostają najmniej i zawsze są najbardziej wykorzystani, więc dobrze że taki przepis istnieje w polskim prawie. Już nie mówiąc że najzwyczajniej moralnie finansowy udział w sukcesie mu się należy...
      • Bol Kościuszko - "nie po ptokach" bo akurat prawo w Polsce mówi coś innego. Sapkowski może teoretycznie mieć prawo nawet do 120 mln zł.
        •  
          jak ktos zrzekl sie praw do utworu to juz po ptokach
          nasze najpiekniejsze tango tak poszlo i co z  tego ,ze petersburski tworzyl dalej
          nic juz nie dostal
          • Bol Kościuszko - umowa dotyczyła bodajże wydania jednej gry, a nie serii. Z drugiej strony kolejne gry rozsławiły twórczość Sapkowskiego i przyczyniły się do sukcesu wydawniczego. Sprawa jest skomplikowana i ciekawa jednocześnie.