Czy internet naprawdę może zastąpić nam księgarnie?

Czy internet naprawdę może zastąpić nam księgarnie?

Księgarnia
Księgarnia / Źródło: Materiały prasowe
Coraz częściej można spotkać się z opiniami, według których tradycyjna księgarnia to w dzisiejszych czasach właściwie przeżytek. Wydaje się, że rozwój Internetu doprowadził do swoistej absolutyzacji tego medium i jego całkowitej dominacji nad innymi, a jednak bez problemu można wskazać co najmniej kilka słabych punktów zaopatrywania się w książki online. Czy więc faktycznie księgarnie nie mają już racji bytu? A może jest wręcz przeciwnie: czeka nas stopniowy powrót do ery "tradycyjnego" czytelnictwa? Przyjrzyjmy się tej kwestii nieco dokładniej.

Księgarnia a zasoby internetu, czyli parę słów o przyszłości czytelnictwa

Zwolennicy rozwoju technologicznego niczym mantrę powtarzają stwierdzenie, jakoby w sieci dostępne było "wszystko". Na pozór brzmi to wiarygodnie, ponieważ ilość danych dostępnych w przestrzeni internetowej, w tym wytworów kultury, jest naprawdę niewiarygodna. W odniesieniu do piśmiennictwa powyższe stwierdzenie okazuje się jednak niezgodne z prawdą.

Przykłady? Spróbujmy znaleźć w sieci książki Stanisława Vincenza, Zygmunta Kubiaka, Jerzego Stempowskiego lub Juliana Przybosia, czyli najwybitniejszych eseistów polskiej literatury XX stulecia. Nie inaczej rzecz przedstawia w odniesieniu do poezji, prozy oraz piśmiennictwa filozoficznego. O ile bowiem dzieła "topowych" poetów lub filozofów jak najbardziej są możliwe do odszukania w czeluściach internetu, o tyle w przypadku autorów mniej znanych nie jest to już takie proste. Sprawdźmy, czy uda się nam znaleźć online jakiekolwiek polskie tłumaczenie dzieł Miguela de Unamuno, Juana Rulfo, Ernesto Sabato czy Alejo Carpentiera. A przecież wymienieni autorzy to postaci wręcz pomnikowe dla filozofii oraz literatury hiszpańskojęzycznej.

Twórcy przynależni do innych literatur, jakich można, a nawet należy tutaj wymienić, to między innymi Jean-Marie Guyau, Giacomo Leopardi (uznawany przez samego Fryderyka Nietzschego za jednego z największych artystów prozy XIX wieku), Fernando Pessoa, Henri-Frédéric Amiel, Adalbert Stifter, a także plejada nazwisk wybitnych, takich jak Proust, Mann, Nabokov czy Faulkner.

Nie inaczej problem kształtuje się w relacji do naszej rodzimej literatury. Przepiękna biografia Michała Anioła pióra Leopolda Staffa razem z poezjami włoskiego artysty w przekładzie autora "Ars Poetica" to jedno z tych bezcennych dzieł, jakich wypatrywać możemy wyłącznie w antykwariatach. Bardziej aktualne przykłady? Tkaczyszyn-Dycki, Różycki, Rymkiewicz - niektórych tomów tych wybitnych polskich poetów współczesnych również ze świecą szukać w internecie.

Zamiast podsumowania

Jak więc widzimy, internet bynajmniej nie zasługuje (jeszcze) na miano wielkiej biblioteki, o której marzył Jorge Luis Borges - a więc zawierającej w sobie literalnie wszystko. Wprost przeciwnie: w roli medium służącego do wtajemniczania się w świat literatury okazuje się on medium wysoce selektywnym, a przez to potencjalnie ograniczającym czytelnika.

Dobra księgarnia, również ta internetowa, ale prowadzona przez prawdziwego pasjonata literatury, nadal więc może okazać się miejscem pierwszego wyboru, kiedy zapragniemy sięgnąć nieco głębiej. Internet bez wątpienia stanowi dla księgarni konkurencję pod względem różnorodności zbiorów i natychmiastowego dostępu. Jako źródło prawdziwej erudycji, która przecież z zasady nie może ograniczać się wyłącznie do znajomości tego, co popularne, sieć przegrywa jednak starcie z księgarnią w sposób zdecydowany.

Źródło: TaniaKsiazka.pl

Czytaj także

 0