Michael Jackson na kwartet smyczkowy

Michael Jackson na kwartet smyczkowy

Fair Play Quartet
Fair Play Quartet
Czterech młodych warszawskich muzyków nieustannie obala stereotyp, że muzyka klasyczna nie może iść ramię w ramię z popem. Udowadniają, że Jackson jest wciąż żywy i to nie tylko w klubach ale również filharmoniach.

Zespół Fair Play Quartet odnalazł sposób na łączenie tradycji z nowoczesnością. 9 stycznia w Warszawie zachwycili publiczność koncertem, podczas którego zagrali swoje autorskie aranżacje utworów Króla Popu wykonywanych na instrumentach klasycznych. Można było wysłuchać m.in. takich hitów jak: „Thriller”, „Rock with you”, „Man in the mirror”, które także znalazły się na ich płycie. „Black or white” w ich wykonaniu walczy o miejsce na liście przebojów Trójki.

W skład zespołu wchodzą: Paulina Mastyło-Fałkiewicz – pierwsze skrzypce; Justyna Milkiewicz – drugie skrzypce; Agnieszka Zagroba-Klahs – altówka, Jan Stokłosa – wiolonczela oraz aranżacje utworów. Wszystkich łączy Akademia Muzyczna w Warszawie oraz lata wspólnej pracy w Sinfonii Iuventus. Artyści koncertują na całym świecie m.in. w Niemczech, Chinach, Słowenii, Katarze czy Litwie. Fair Play Quartet współpracował z Gabą Kulką, Kari, Grażyną Łobaszewską, Ewą Błaszczyk, czy Julią Marcell. Związany jest także z warszawskimi teatrami – Studio Buffo i Rampa.

– Nasz koncert to rozrywka ubrana w formę muzyki klasycznej, pasuje zatem zarówno do filharmonii jak i do klubu, dzięki temu docieramy do bardzo różnej publiczności – skomentowała w wywiadzie dla Wprost.pl Agnieszka Zagroba-Klahs. Klucz całego przedsięwzięcia stanowi przekładanie utworów popowych na klasyczne, za co jest odpowiedzialny Jan Stokłosa. – Nie jest to proste, ponieważ piosenki Jacksona opierają się na bicie, czyli basie i bębnach – przyznał. – Instrumenty smyczkowe nie są zaś rytmiczne ale melodyczne, więc największym wyzwaniem było wydobycie rytmu, nie rezygnując z harmonii. Nie wszystkie hity Króla Popu jest sposób zaaranżować, stąd też taka a nie inna lista utworów na płycie – dodał.

Czytaj także

 2
  • Jest tutaj dziwne wrażenie, że prawdopodobnie wydaje im się, że są lepsi w wykonawstwie i aranżacji od M. Jacksona i Q.Jonesa. Słyszałem wywiad w programie 1 PR, naprawdę tym młodym polskim muzykom tak właśnie się wydaje! ;) :D
    Efekt wyszedł bardzo dobry, pytanie tylko co jest przyczyną tego błędnego, ideologicznego myślenia. Dlaczego świeżo upieczeni polscy młodzi muzycy prosto po studiach uważają się za lepszych muzycznie od światowej sławy gigantów muzycznych z setkami najbardziej prestiżowych nagród w tej dziedzinie.
    • Jest tutaj dziwne wrażenie, że prawdopodobnie wydaje im się, że są lepsi w wykonawstwie i aranżacji od M. Jacksona i Q.Jonesa. Słyszałem wywiad w programie 1 PR, naprawdę tym młodym polskim muzykom tak właśnie się wydaje! ;) :D
      Efekt wyszedł bardzo dobry, pytanie tylko co jest przyczyną tego błędnego, ideologicznego myślenia. Dlaczego świeżo upieczeni polscy młodzi muzycy prosto po studiach uważają się za lepszych muzycznie od światowej sławy gigantów muzycznych z setkami najbardziej prestiżowych nagród w tej dziedzinie.