Wysypisko śmieci na oceanie. Jest pięć razy większe od Polski

Wysypisko śmieci na oceanie. Jest pięć razy większe od Polski

Wielka Pacyficzna Plama Śmieci to dryfujące skupisko różnych odpadów na Oceanie Spokojnym. Wysypisko wciąż się powiększa, a jego powierzchnia jest w tym momencie pięć razy większa od Polski.

Galeria:
Śmieci z wysypiska na Oceanie Spokojnym

Jak informuje CNBC, Wielka Pacyficzna Plama śmierci, czyli największe na świecie skupisko śmieci oceanicznych powiększa się znacznie szybciej niż wcześniej sądzono. Według szacunków naukowców, w północnej części Oceanu Spokojnego, między Kalifornią a Hawajami, dryfuje około 1,8 trylionów sztuk plastiku. Oceaniczne wysypisko zajmuje powierzchnię 1,6 mln kwadratowych, czyli pięć razy więcej niż terytorium Polski.

Współpraca naukowców i fundacji

Stwierdzono, że ogromny stos dryfujących śmieci posiada najwyższe stężenie plastiku, jakie kiedykolwiek zarejestrowano w jednym miejscu. Te dane to wynik pracy międzynarodowego zespołu naukowców wraz z Fundacją Oczyszczania Oceanu, która w mediach społecznościowych zamieszcza zdjęcia przedmiotów wyławianych z tego wodnego obszaru

Tylko 8 proc. to małe odpady

W badaniach, które trwały trzy lata i miały na celu przeanalizowanie powierzchni wysypiska, wykorzystano 30 statków. Naukowiec Julia Reisser, która brała udział w pracach grupy badawczej, stwierdziła, że była zaskoczoną ilością dużych plastikowych przedmiotów. – Myśleliśmy, że większość wysypiska składa się z małych szczątków – powiedziała. Okazało się, że z 1,8 trylionów sztuk plastiku dryfującego w tej części oceanu, blisko 8 proc. stanowiły małe kawałki plastiku o długości mniejszej niż 5 milimetrów.

Wysypisko może się powiększać

Według przewidywań instytucji Foresight of the Sea, ilość plastiku w oceanach świata może wzrosnąć trzykrotnie w ciągu następnej dekady, o ile nie rozpocznie się intensywnych działań zmierzających do tego, by zaprzestać temu zjawisku.

Czytaj także:
Polscy żeglarze dokonali historycznego wyczynu. Okrążyli Antarktydę w jednym rejsie

Czytaj także

 4
  • Ponieważ wyłowienie i usunięcie tych odpadów nie wchodzi w rachubę, więc proponowałbym pójście za ciosem i wyhodowanie rośliny wodnej dla której ten odpady będą swoistym szkieletem. Plastik w końcu sam w sobie nie jest toksyczny. Zaś wyspa tego typu mogłaby zmienić się w element przyrody tak samo jak w takie elementy zamieniają się zatopione okręty.
    • Treść została usunięta