PiS traci władzę na Śląsku. Sobolewski tajemniczo o „klątwie faraona”

PiS traci władzę na Śląsku. Sobolewski tajemniczo o „klątwie faraona”

Krzysztof Sobolewski
Krzysztof Sobolewski Źródło: Shutterstock / TomaszKudala
– Niektórzy uwierzyli, że zostaną prezydentem Tych, dostaną jedynkę do europarlamentu – powiedział Krzysztof Sobolewski. W ten sposób sekretarz generalny PiS odniósł się do przetasowań w sejmiku śląskim. Wspomniał także o „klątwie faraona”.

W poniedziałek 21 listopada doszło do politycznego trzęsienia ziemi w sejmiku śląskim. Marszałek województwa Jakub Chełstowski z  podjął decyzję o przejściu na stronę opozycji. – Jak to się stało, że straciliście większość w sejmiku śląskim? – zapytał Grzegorz Jankowski na antenie Pierwszego Programu Polskiego Radia.

– Lokalne interesy, interesiki przełożyły się na to, co się stało. Jest to dla nas sytuacja trudna, ale cóż… musimy żyć dalej, funkcjonować. Będziemy musieli wyciągnąć z tego daleko idące wnioski – powiedział sekretarz generalny PiS w programie „Sygnały Dnia”.

Trzęsienie ziemi w sejmiku śląskim. „Niektórzy uwierzyli, że zostaną prezydentem Tych”

– Czy wasi ludzie zostali kupieni posadami na przykład? – dociekał dziennikarz prowadzący rozmowę. – Niektórzy uwierzyli, że zostaną prezydentem Tych, dostaną jedynkę do europarlamentu na przykład – odpowiedział Krzysztof Sobolewski. – Z tego, co słyszałem, to ponoć taka giełda była – dodał chwilę później polityk. Grzegorz Jankowski dopytywał, jaką „propozycję”, zdaniem Krzysztofa Sobolewskiego, dostał Jakub Chełstowski. – Niektórzy uwierzyli, że zostaną prezydentem Tych – powtórzył sekretarz generalny PiS.

W dalszej części programu Krzysztof Sobolewski został zapytany, jakie „wnioski” zostaną wyciągnięte w związku ze sprawą. – Niedługo mamy posiedzenie kierownictwa, więc będziemy na tym kierownictwie podejmować i decyzje, ale jednocześnie dyskutować o tym, co się stało. Panie redaktorze, powiem tak: gdyby osoba, o której pan wspomniał, czyli pan Chełstowski miał chociaż odrobinę odwagi cywilnej, to powiedziałby wprost, o co chodzi, a nie zasłaniał się albo klątwą faraona. Ale to już on będzie wiedział, o co chodzi z klątwą faraona – stwierdził polityk.

– Ja już powiedziałem wszystko, co w tym temacie mogę powiedzieć. Natomiast przed nami wyciąganie wniosków z tego, co się stało. Zazwyczaj najsłabszym elementem w całej układance jest element ludzki – dodał na zakończenie wątku.

Czytaj też:
Premier Morawiecki: Jeśli padnie Kijów, Rosja skieruje swoją agresję na Polskę
Czytaj też:
Wydatki Kancelarii Sejmu na 2023 rok. Ponad 70 proc. pójdzie na jeden cel

Źródło: Polskie Radio
 4

Czytaj także