Orbitowski dla „Wprost”: Idą nowe czasy. Kto je przegapi – będzie miał przegwizdane

Orbitowski dla „Wprost”: Idą nowe czasy. Kto je przegapi – będzie miał przegwizdane

Książki
Książki Źródło: Shutterstock / Bignai
Odkąd zostałem pisarzem, w kółko odpowiadam na pytanie o przyszłość książki. Pada ono w tonie apokaliptycznym i trąca problem kryzysu czytelnictwa. Dotąd odpowiadałem w tonie umiarkowanego optymizmu.

Książkę miało zabić kino, radio i telewizja, przewidywano nadejście śmiertelnego ciosu ze strony Internetu i gier video. Nie ziściło się żadne z tych proroctw.

Ludzie wciąż czytają, choć książka dawno straciła rangę wiodącego nośnika kultury. Masową wyobraźnię budują seriale, gry oraz tajemniczy świat Youtube'a. Zapytałem ostatnio swojego trzynastoletniego syna, co powinienem uczynić, by odnieść sukces na tym polu (dotychczasowe próby zakończyły się klęską). Alan prychnął lekceważąco i powiedział, że jestem już za stary. Na upartego mógłbym transmitować rozgrywkę z Minecrafta. Jakiś senior, podobno, zrobił na tym karierę.

Po raz pierwszy w życiu odczuwam niepokój myśląc o losie książek i tych, którzy je tworzą.

Cały felieton dostępny jest w 49/2022 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.