Ginekolog radzi w kwestiach płodności. Ujawnia „cichych sabotażystów”

Ginekolog radzi w kwestiach płodności. Ujawnia „cichych sabotażystów”

Zdjęcie USG
Zdjęcie USG Źródło: Unsplash
Ginekolog Tadeusz Oleszczuk udzielił wywiadu, w którym poruszał kwestię płodności. Zwrócił uwagę na kilka mniej oczywistych faktów.

W rozmowie z portalem WP kobieta ginekolog Tadeusz Oleszczuk zaczął od podkreślenia swojego 37-letniego stażu. Współautor poradnika „O płodności i niepłodności. Czego ginekolog ci nie powie” przyznał, że w polskim systemie ochrony zdrowia mamy wąskie specjalizacje. Jego koledzy i koleżanki zwykle skupiają się na narządzie rodnym, hormonach i cyklu miesiączkowym. Tymczasem sprawa płodności jest bardziej złożona.

Ginekolog o bezpłodności: Koncentrujemy się często na objawach

– Z mojego doświadczenia wynika, że często koncentrujemy się na objawach i procedurach, zamiast szukać przyczyn. W książce zwracamy uwagę na czynniki, które mają istotny wpływ na płodność, a nie zawsze są omawiane w gabinecie: styl życia, dieta, przewlekły stres czy środowisko. Ta książka ma „spinać kropki”. Pokazać, że przygotowanie do ciąży zaczyna się na długo przed zapłodnieniem – podkreślał.

Wymieniał liczne czynniki, które mogą wpływać na płodność. Wspomniana została dieta wysoko przetworzona, stres oksydacyjny, zaburzenia metaboliczne oraz nadal badane czynniki środowiskowe, takie jak mikroplastik czy ekspozycja na różnego rodzaju toksyny. W swojej książce opisał też wpływ bakterii Helicobacter pylori, które do tej pory kojarzone były raczej z chorobą wrzodową czy rakiem żołądka.

Jako jeden z kluczowych elementów wpływających na płodność, Tadeusz Oleszczuk podał prawidłową pracę tarczycy. Mówił w tym kontekście o „cichych zabójcach” płodności: arsenie i ołowiu, które mogą trafiać do organizmu razem z żywnością. – Dotyczy to zarówno produktów wysoko przetworzonych, jak i żywności pochodzącej z zanieczyszczonych środowisk – zauważał, podkreślając dodatkowy element trwałej ekspozycji na te pierwiastki. Ostrzegł też przed chlamydią, która jest późno rozpoznawana.

Ginekolog o płodności: Diagnostyka powinna dotyczyć obojga partnerów

Ginekolog przypomniał, że w temacie płodności liczy się oczywiście nie tylko kobieta, ale też mężczyzna. – Na jakość nasienia wpływa wiele czynników. Stan zapalny, niedobory mikroelementów, witamin, zaburzenia metaboliczne, przewlekły stres czy styl życia. Plemniki są bardzo wrażliwe na czynniki środowiskowe. Nadmiar alkoholu, dieta oparta na wysoko przetworzonej żywności, brak aktywności fizycznej czy przewlekły stres mogą znacząco pogarszać ich parametry – wyliczał, wspominając dodatkowo o zgubnym wpływie niskiego poziomu testosteronu.

– Często spotykam się z sytuacją, w której kobieta przez długi czas jest diagnozowana, a mężczyzna nie wykonał podstawowych badań. Dlatego zawsze podkreślam, że diagnostyka powinna dotyczyć obojga partnerów. W wielu przypadkach parametry nasienia można poprawić, ale kluczowe jest, by w ogóle je zbadać – zauważał.

Czytaj też:
Prof. Jarząb: Testy wielogenowe są naprawdę pilne. To są narzędzia dostępne od 20 lat
Czytaj też:
Czy płodność mamy zapisaną w DNA? Geny mogą skracać drogę do rodzicielstwa

Źródło: WP Kobieta