Oskarżenia pod adresem Kołodziejczaka. Sprawą ma zająć się prokuratura

Oskarżenia pod adresem Kołodziejczaka. Sprawą ma zająć się prokuratura

Michał Kołodziejczak
Michał Kołodziejczak Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
Do prokuratury ma trafić zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez wiceministra rolnictwa Michała Kołodziejczaka. – Niech prokuratura zbada, czy podżegał on tych panów – skomentował poseł Sebastian Łukaszewicz.

W piątek, 9 lutego, pojawiły się doniesienia, że wiceszef resortu rolnictwa i poseł Koalicji Obywatelskiej Michał Kołodziejczak miał zastraszać rolniczkę z województwa podlaskiego.

O co oskarżono Kołodziejczaka?

Oskarżenia te sformułował w trakcie posiedzenia Sejmu poseł Suwerennej Polski Sebastian Łukaszewicz. Chodzi o kobietę, która opublikowała niedawno w mediach społecznościowych nagranie, na którym zachęcała rolników do udziału w protestach i krytykowała Kołodziejczaka.

– Otrzymała telefon od samego Michała Kołodziejczaka, który zadzwonił do niej i kazał jej ten film usunąć. Mało tego, kilka godzin później pod jej domem zjawili się silni ludzie, którzy z buciorami weszli na posesję, grożąc jej, że nie może brać udziału w protestach i żeby natychmiast usunęła ten film z internetu – oświadczył Łukaszewicz.

Kołodziejczak kategorycznie zaprzeczył tym oskarżeniom. Określił jej jako „kłamstwa i pomówienia”. Zapowiedział także, że skieruję tę sprawę na drogę sądową.

Sprawą ma zająć się prokuratura

Z ustaleń „wPolityce.pl” wynika, że sprawie przyjrzą się także organy ścigania. Poseł Łukaszewicz zapowiedział w rozmowie z portalem, że złoży w prokuraturze zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Kołodziejczaka.

– Niech prokuratura zbada, czy podżegał on tych panów, którzy przyjechali na podwórko do pani Julity Olszewskiej i wobec gróźb, które do niej kierowali wprost. Swoją drogą, pani Julita dziś lub w poniedziałek uda się na policję i także złoży zawiadomienie. (...) To jest kwestia śledztwa. Kamer jest dużo i myślę, że nie będzie problemu z ustaleniem tożsamości tych ludzi. (...) Powiedzieli, żeby na żaden protest się nie wybierała, bo może na niego nie dojechać i że ma usunąć ten film — skomentował poseł Suwerennej Polski.

Łukaszewicz: Przeciw chorej polityce brukselskich biurokratów

Przy okazji przypomniał o odbywających się dziś w całym kraju protestach rolników. Przypomnijmy, że protesty zorganizowano w aż 260 miejscowościach.

Stanowią one wyraz sprzeciwu wobec wdrażania decyzji Unii Europejskiej, czyli tzw. polityki klimatycznej oraz bezcłowego handlu produktami rolnymi z Ukrainy, wskutek czego rolnicy odnotowują coraz większe straty. Problem dotyczy nie tylko naszego kraju. Identyczne protesty odbywają się od kilku tygodni w wielu krajach Europy.

– Coś nieprawdopodobnego, żeby w XXI wieku, wydawałoby się w wolnym kraju, wdzierali się na podwórko jacyś silni panowie, jak jakaś mafia, i powoływali się na wiceministra, grożąc kobiecie, która ma prawo do wyrażania poglądów na temat Kołodziejczaka czy chce mobilizować ludzi na protest rolników. A rolnicy są dziś dramatycznej sytuacji i protestują przeciwko tej chorej, głupiej polityce brukselskich biurokratów, którzy z wszelką cenę chcą wprowadzić „Zielony ład” — uzupełnił Łukaszewicz.

twitterCzytaj też:
Napięta atmosfera w Sejmie. Jest nowe nagranie. „Wypad, gnojowniku!”
Czytaj też:
Kołodziejczak groził rolniczce z Podlasia? O tym nagraniu robi się głośno

Źródło: wPolityce.pl