Czy TK okradł pana z Lublina? „Instytucja jest martwa, pieniędzy nie da się odzyskać”

Czy TK okradł pana z Lublina? „Instytucja jest martwa, pieniędzy nie da się odzyskać”

Budynek Trybunału Konstytucyjnego
Budynek Trybunału Konstytucyjnego Źródło: Shutterstock / Grand Warszawski
Okraść drugiego człowieka można na różne sposoby. Można siłą, groźbą mu coś zabrać. Można to też zrobić „w białych rękawiczkach”, zza biurka. Na przykład wykorzystać swoją pozycję funkcjonariusza publicznego i nie dopełnić swoich obowiązków.

Tak właśnie postąpiła Julia Przyłębska jako prezes TK, która przez 5 lat nie skierowała sprawy P 1/19 na rozprawę, po czym wydano intencjonalne postanowienie o umorzeniu postępowania. To spowodowało, że obywatel, którego sprawa ta dotyczyła, jak również tysiące innych, będących w takiej samej sytuacji, utraciło majątki.

Statystyczny obywatel dostał od matki w darowiźnie mieszkanie, które z ważnych powodów musiał sprzedać. Nie zapłacił podatku dochodowego, ponieważ nie uzyskał żadnego przysporzenia w majątku. Miał mieszkanie, które stanowiło jego już opodatkowany majątek, bo darowizna w obrębie najbliższej rodziny zwolniona jest całkowicie z opodatkowania.

Sprzedając mieszkanie, zamienił jedynie aktywa z nieruchomości na pieniądze. Pieniądze nie podlegają opodatkowaniu.

Fiskus jednak, poczekał kilka lat i przed upływem terminu przedawnienia, nałożył na niego podatek dochodowy od całej ceny uzyskanej ze sprzedaży mieszkania.

Źródło: Wprost