Sukces jednej kobiety nie oznacza porażki innej. Tylko 9 proc. Polaków rozumie ten termin

Sukces jednej kobiety nie oznacza porażki innej. Tylko 9 proc. Polaków rozumie ten termin

Córki pchają biznes
Córki pchają biznes Źródło: Shutterstock / baranq
Choć termin „siostrzeństwo” coraz częściej pojawia się w debacie publicznej, wciąż budzi wiele niejasności. Według najnowszych badań „Siostrzeństwo kobiet. Fundament solidarności i wsparcia”, tylko 30 proc. Polaków zetknęło się z tym pojęciem, a zaledwie 9 proc. potrafi je precyzyjnie zdefiniować.

Siostrzeństwo to idea solidarności, wsparcia i współpracy między kobietami, oparta na empatii, wzajemnym zrozumieniu i wspólnych doświadczeniach. Nie jest to więź biologiczna, lecz poczucie wspólnoty wynikające z podobnych wyzwań, jakie kobiety napotykają w pracy, biznesie i życiu codziennym.

Siostrzeństwo to nie tylko piękna koncepcja, ale także realna strategia działania, która może przynosić konkretne korzyści w sferze zawodowej i społecznej.

Wsparcie czy rywalizacja?

Z jednej strony kobiety coraz częściej angażują się w grupy mentoringowe, sieci networkingowe oraz społeczności wspierające rozwój zawodowy i osobisty. Coraz więcej inicjatyw promuje kobiecą solidarność i wzajemne wsparcie. Z drugiej strony, badania pokazują, że kobiety bywają wobec siebie wyjątkowo surowe. Aż 61 proc. kobiet przyznaje, że to one częściej hejtują inne kobiety – podobnego zdania jest 44 proc. mężczyzn.

Hejt wśród kobiet najczęściej wynika z zazdrości (36 proc.), niezadowolenia z własnego życia (28 proc.) i potrzeby dowartościowania się kosztem innych (27 proc.). Zjawisko to jest szczególnie widoczne w przestrzeni internetowej, gdzie wygląd i styl życia stają się częstym obiektem negatywnych komentarzy. Takie zachowania nie tylko osłabiają więzi między kobietami, ale także utrwalają stereotypy i negatywne wzorce społeczne.

Źródło: Wprost