„Szykuje się kolejny efekt jeziora”. Potężne śnieżyce uderzą ponownie

„Szykuje się kolejny efekt jeziora”. Potężne śnieżyce uderzą ponownie

Śnieżyce nadciągają nad Polskę. IMGW wydał ostrzeżenia
Śnieżyce nadciągają nad Polskę. IMGW wydał ostrzeżenia Źródło: PAP / Piotr Kowala, IMGW
Śnieżyce w Polsce nie ustępują, a synoptycy ostrzegają, że niedziela przyniesie kolejną falę intensywnych opadów śniegu. W niektórych regionach warstwa białego puchu może zwiększyć się nawet o kilkadziesiąt centymetrów.

Po śnieżnych opadach z ostatnich dni zima ponownie zaatakuje, szczególnie w północnej części kraju. Prognozy wskazują na szybki i znaczący przyrost śniegu.

Efekt jeziora znów uderzy w Polskę

– Szykuje się kolejny lake effect, czyli efekt jeziora, który zasypie niektóre części kraju na północy, a dokładnie na północnym zachodzie – mówił w niedzielę na antenie TVN24 Tomasz Wasilewski.

Zjawisko określane jako efekt jeziora powstaje w wyniku intensywnego parowania dużych zbiorników wodnych – w polskich warunkach przede wszystkim Morza Bałtyckiego. Wilgotne masy powietrza przemieszczają się następnie nad chłodniejszy ląd, gdzie gwałtownie oddają zgromadzoną wilgoć w postaci obfitych opadów śniegu lub deszczu. Opady te występują zwykle w niewielkiej odległości od wybrzeża. W ostatnich dniach mechanizm ten doprowadził do silnych śnieżyc oraz poważnych utrudnień komunikacyjnych na Warmii i Mazurach.

Najwyższe alerty i nawet pół metra śniegu

– Najbardziej ucierpią województwa zachodniopomorskie i pomorskie. Tam w wielu powiatach mamy trzeci, najwyższy stopień ostrzeżeń Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (...). Będzie to skutkować opadami w ciągu tej nadchodzącej doby, czyli dzisiaj od godziny 8 do jutra, do godzin porannych, miejscami czterdziestu kilku centymetrów, a może nawet pół metra. W ciągu ostatniej doby tam w wielu miejscach spadło już około dwudziestu centymetrów śniegu – wyjaśniał Wasilewski.

Dane Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej pokazują, że w ciągu minionej doby największy przyrost pokrywy śnieżnej odnotowano w Koszalinie, gdzie spadło 13 centymetrów świeżego śniegu. O godzinie 7 rano grubość pokrywy wynosiła tam już 23 centymetry, a region objęty jest alarmem trzeciego stopnia.

Za pasem śnieżne zawieje i zamiecie

Jak zaznaczył Tomasz Wasilewski, prognozowane opady mają objąć głównie obszary słabiej zurbanizowane, co odróżnia je od wcześniejszych śnieżyc, które sparaliżowały między innymi trasę S7 między Gdańskiem a Warszawą. Dzięki temu skutki mogą być łatwiejsze do opanowania.

Synoptyk odniósł się także do prognoz modeli meteorologicznych. – To jest prognoza mówiąca o tym, że w ciągu doby spadnie ponad 40 centymetrów nowego śniegu do tego, który już tam leży – przekazał.

Dodatkowym zagrożeniem będą zawieje i zamiecie śnieżne, które mogą znacznie ograniczyć widoczność i utrudnić poruszanie się po drogach.

Czytaj też:
„Śnieżna autostrada” nadciąga nad Polskę. Najgorsze dopiero przed nami
Czytaj też:
Najpierw siarczysty mróz, potem drastyczna zmiana. Już jest długoterminowa prognoza IMGW

Opracowała:
Źródło: IMGW / tvnmeteo.pl