Viktor Orban, w przeciwieństwie do lidera Tiszy Petera Magyara, nie wygłosił przemówienia po zamknięciu lokali wyborczych na Węgrzech. Jedynie szef jego kancelarii stwierdził, że Fidesz liczy na wygraną. Jednak po godzinie 20 węgierskie Narodowe Biuro Wyborcze (NBW) opublikowało pierwsze, cząstkowe wyniki wyborów parlamentarnych, które wskazywały na wygraną opozycyjnej Tiszy. Najnowsze dane, po przeliczeniu ponad 60 proc. głosów, nie zmieniły kolejności. Tisza umocniła się na prowadzeniu (136 mandatów), przed Fideszem (56 mandatów) i skrajnie prawicową partią Mi Hazank (7 mandatów).
Lider węgierskiej opozycji poinformował w mediach społecznościowych, że otrzymał telefon od Viktora Orbana.
– Premier Viktor Orban właśnie zadzwonił do mnie, żeby pogratulować nam zwycięstwa – przekazał Peter Magyar.
Chwilę później Orban wygłosił przemówienie, w którym uznał przegraną Fideszu. – Nie mamy pełnych wyników wyborów, ale to chyba staje się jasne, dla nas te wyniki są bardzo bolesne – stwierdził. – My będziemy w opozycji, ale będziemy nadal służyć naszemu narodowi (...) Już nie mamy tego ciężaru rządzenia na ramionach, więc naszym zadaniem jest umacnianie naszej wspólnoty – dodawał.
Historyczne wybory na Węgrzech
Węgrzy głosowali od godziny 6 rano do 19. Przez kilkanaście godzin do urn poszła rekordowa liczba wyborców. Już godzinie 15 frekwencja przekroczyła 66 proc., a to niemal tyle, ile w roku 2022 wyniosła końcowa frekwencja. O godzinie 17 bariera została przebita, do tamtego momentu głos oddało aż 74,2 proc. Węgrów. Przez kolejne półtorej godziny, do 18:30, frekwencja wzrosła do rekordowych 77,8 proc.
Choć wszystkie sondaże wskazywały na wygraną Tiszy, to w swoim pierwszym przemówieniu Magyar tonował nastroje.
– Dokładnie po 23 latach od referendum, w którym zdecydowaliśmy o przystąpieniu do Unii Europejskiej, 12 kwietnia ponownie zmieni naszą przyszłość – mówił po zamknięciu lokali wyborczych lider Tiszy. – Nie chcę wygrywać sondaży, ale chcę wygrywać wybory. Dlatego czekajmy na wyniki. Jesteśmy ostrożnymi optymistami, ale musimy zachować cierpliwość (...) będziemy świętować, gdy poznamy wyniki. Węgry ponownie będą wolne – dodawał. Stwierdził również, że jego partia odnotowała „tysiące nieprawidłowości” podczas głosowania.
Czytaj też:
Wybory na Węgrzech. Znamy najnowsze wyniki głosowaniaCzytaj też:
Magyar przemówił po zamknięciu lokali. „Jesteśmy optymistami”
