Poseł Konfederacji ujawnia kulisy dymisji wiceministra. W grę wchodziły setki milionów złotych

Poseł Konfederacji ujawnia kulisy dymisji wiceministra. W grę wchodziły setki milionów złotych

Przemysław Wipler
Przemysław Wipler Źródło: Newspix.pl / Marcin Banaszkiewicz
Przemysław Wipler, poseł Konfederacji, ujawnił szokujące kulisy dymisji byłego wiceministra w rządzie Prawa i Sprawiedliwości, Krzysztofa Łandy. Zdaniem Wiplera, dymisja była wynikiem działań lobbystycznych na rzecz amerykańskich koncernów medycznych, które straciły setki milionów złotych w wyniku decyzji ministra.

– Pracując jako lobbysta i właściciel firmy PR-ową, poszedłem kiedyś na imprezę, na której gościu się chwalił, że „odstrzelił” wiceministra w rządzie Prawa i Sprawiedliwości Krzysztofa Wandę – mówi Przemysław Wipler.

Krzysztof Łanda, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia w latach 2015–2017, złożył rezygnację 5 kwietnia 2017 roku. Oficjalnym powodem były przyczyny osobiste. Rezygnacja została zaakceptowana przez ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła i przekazana premier Beacie Szydło.

Jego odejście zbiegło się z szerszymi zmianami personalnymi w ministerstwie, m.in. odejściem Ewy Warmińskiej. Nieoficjalnie spekulowano o konfliktach w resorcie i wpływie zewnętrznych grup interesów, a media wspominały o nerwowej atmosferze oraz rzekomych działaniach gangu podszywającego się pod tajne służby. Sam Łanda później wskazywał na blokowanie jego projektów jako przyczynę decyzji.

Dymisja wiceministra Łandy efektem brutalnej kampanii?

Poseł Konfederacji tłumaczy w rozmowie na kanale YouTube „Momenty”, że wiceminister w rządzie Prawa i Sprawiedliwości, Krzysztof Łanda miał narazić się potężnym interesom, zmieniając zasady refundacji sprzętu medycznego. W efekcie miał doprowadzić do spadku dochodów producentów stentów wykorzystywanych w zabiegach kardiologicznych.

– Powodem było to, że minister naraził się amerykańskim koncernom produkującym stenty do bajpasów, obniżając ich dochody o setki milionów złotych – dodał.

Poseł twierdzi, że dymisja Łandy była efektem brutalnej kampanii, w której uczestniczyć mieli również dziennikarze. – On został odpalony w ramach bardzo brutalnej kampanii, pracowało przy tym kilku dziennikarzy, którzy później musieli go przepraszać – mówi Wipler. Dodaje, że niektóre osoby, które brały udział w tej kampanii, mogły nie być świadome jej rzeczywistych celów, pisząc teksty sugerujące, że decyzje Łandy zagrażają życiu pacjentów. – Pisały teksty, że ten człowiek zagrozi życia biednym ludziom, którzy zaraz umrą na serce – relacjonuje poseł.

Cała rozmowa:

Lobby farmaceutyczne i wpływ na polityków

Wipler mówił również o przypadkach, w których działania lobbystyczne kończyły się ogromnymi zyskami – i to nie dla państwa, lecz dla pośredników. W przytoczonym przez niego przykładzie, osoba, która doprowadziła do wpisania konkretnej szczepionki na listę refundacyjną, miała otrzymać gigantyczne wynagrodzenie.

– Byłem też na audycie w koncernie medycznym, gdzie widziałem faktury i umowy na wprowadzenie leku – szczepionki na pneumokoki – na listę refundowanych. Lobbysta, który to załatwił, otrzymał 1% wartości refundacji w pierwszym roku, czyli kilkanaście milionów złotych – mówi poseł.

Według Wiplera, przypadek wiceministra Łandy to przykład na to, jak działa mechanizm nacisku na polityków, którzy odważą się uderzyć w interesy dużych firm farmaceutycznych.

Wipler otwarcie mówi o korupcji, braku transparentności i wpływach wielkich korporacji na decyzje polityczne. – System medyczny jest skorumpowany – to trzeba zmienić – podkreśla w rozmowie polityk. Polityk nie pierwszy raz wskazuje na wpływ prywatnych interesów na decyzje rządowe, jednak tak bezpośredniego opisu kulis dymisji konkretnego polityka jeszcze nie przedstawiał.

Czytaj też:
Kolejna firma farmaceutyczna przyznaje się do finansowania fundacji wiceministra
Czytaj też:
Posłanka Lewicy odpiera zarzuty po spotkaniu z Dudą. „Nie żałuję. To jest szkodliwa ustawa”