Polak z Japonii o tsunami „Ludzie nie panikują, ale drogi są zakorkowane”

Polak z Japonii o tsunami „Ludzie nie panikują, ale drogi są zakorkowane”

Elektrownia jądrowa Fukushima w Japonii
Elektrownia jądrowa Fukushima w Japonii Źródło: Shutterstock
Potężne trzęsienie ziemi o magnitudzie 8,8 nawiedziło rosyjską Kamczatkę, wywołując fale tsunami, które dotarły do Japonii, Hawajów i innych obszarów Pacyfiku. Japońskie władze ogłosiły alarm i przeprowadziły ewakuacje. Polak mieszkający w Japonii opisuje, że choć mieszkańcy zachowują spokój, sytuacja jest poważna.

Wtorkowe trzęsienie ziemi na rosyjskiej Kamczatce miało magnitudę 8,8 w skali Richtera. Jak podaje Associated Press, epicentrum znajdowało się w pobliżu wybrzeża, a wstrząsy były na tyle silne, że wywołały fale tsunami, które rozprzestrzeniły się na znaczny obszar Oceanu Spokojnego.

Rosyjskie służby poinformowały o rannych osobach oraz zalanych portach w rejonie epicentrum. Władze nie podały jeszcze pełnych danych, ale potwierdzają, że sytuacja wymagała natychmiastowej ewakuacji wielu mieszkańców.

Japonia reaguje błyskawicznie. Ewakuacja tysięcy pracowników w Fukushimie

W Japonii siła fali była na tyle znacząca, że ewakuowano cztery tysiące pracowników elektrowni jądrowej Fukushima. Choć nie stwierdzono dotąd żadnych zakłóceń w działaniu reaktorów, decyzję o ewakuacji uznano za środek zapobiegawczy. Fala uderzyła również w komunikację – niektóre połączenia kolejowe, promowe i lotnicze zostały opóźnione lub odwołane.

Japońska Agencja Meteorologiczna natychmiast ogłosiła alarm i wydała ostrzeżenia o możliwych dalszych wstrząsach wtórnych oraz ryzyku kolejnych fal tsunami. Media japońskie nieprzerwanie prezentują mapy zagrożeń i apelują do mieszkańców północno-wschodnich regionów kraju o ewakuację na wyżej położone tereny.

Polak z Japonii: Nie ma paniki, ale ludzie wyjeżdżają

Polak mieszkający w Japonii opisał sytuację z perspektywy lokalnych mieszkańców:

– Tutaj nie ma niepokoju, ludzie nie panikują. Najbardziej zagrożone są te tereny od Tokio w górę. Te rejony, które są blisko Rosji. W godzinach wieczornych będzie przypływ i wtedy jest największa obawa – powiedział nasz rozmówca redakcji „Wprost”.

Jak dodaje, media ostrzegają, by nie czekać do ostatniej chwili z ewakuacją. – Jest nawoływanie do ewakuacji osoby, które mieszkają w terenach zagrożonych. I żeby zrobiły to teraz, póki nie jest ciemno. Non stop pokazują mapki, ile metrów wody może nadejść – relacjonuj nasz rodak mieszkający w Japonii.

Mimo powagi sytuacji, mieszkańcy reagują spokojnie. – Nie ma takiej paniki jak w USA czy Rosji. Tam ludzie nie są przyzwyczajeni do trzęsień. Choć trzeba przyznać, że teraz są korki w miejscach, z których ludzie próbują wyjechać – zaznacza Polak.

Czytaj też:
Oczy całego świata skierowane na Rosję. Oto skutki potężnego trzęsienia ziemi
Czytaj też:
Potężne trzęsienie ziemi w Rosji. Trump wydał oświadczenie