„Czarny Tydzień” w Polsce. Fala protestów zalewa kraj. Ważny komunikat dla pacjentów

„Czarny Tydzień” w Polsce. Fala protestów zalewa kraj. Ważny komunikat dla pacjentów

Szpitalny korytarz
Szpitalny korytarz Źródło: Shutterstock / FotoDax
Trwa „Czarny Tydzień”, czyli protest szpitali powiatowych w Polsce. Prezes OZPSP zapewnił, że prowadzone działania nie będą miały negatywnego wpływu na pacjentów.

Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych poinformował o akcji „Czarny Tydzień”, która odbywa się w dniach 20-24 kwietnia. Tak określony jest protest szpitali powiatowych. W placówkach, które przyłączyły się do niego, pojawią się flagi, plakaty, komunikaty, a personel medyczny będzie w czarnych strojach. W środę 22 kwietnia o godz. 11:45 zarządzono minutę ciszy dla systemu ochrony zdrowia, która ma wybrzmieć przed szpitalami w całej Polsce.

„Czarny Tydzień” w szpitalach powiatowych. „Szpitalne łóżko poczeka, choroba nie!”

„Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych mówi: STOP. Chcemy powiedzieć głośno w naszym proteście – »Szpitalne łóżko poczeka, choroba nie!«. Protestujemy – nie przeciwko pacjentom, ale W ICH IMIENIU – domagając się uczciwego finansowania i realnego dialogu o przyszłości szpitali powiatowych. Obecna polityka finansowania ochrony zdrowia realnie zagraża bezpieczeństwu i zdrowiu pacjentów” – czytamy na Facebooku.

Jako problemy wskazano m.in. ograniczanie finansowania nadwykonań, zaniżone wyceny świadczeń i cięcia w diagnostyce (m.in. rezonans, gastroskopia, kolonoskopia). „Skumulowane straty szpitali powiatowych w skali kraju sięgają MILIARDÓW złotych. Zdecydowana większość placówek kończy rok na minusie” – czytamy dalej.

Protest w szpitalach powiatowych. Ważny komunikat dla pacjentów

Waldemar Malinowski, prezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych, zapewnił na antenie Polskiego Radia, że protest ma charakter informacyjny i nie zakłóci pracy szpitali. – Pacjenci będą zaopiekowani, w każdej placówce będą informowani. Mieszkańcy powiatów też będą informowani przez dyrektorów placówek i przez zespoły tych szpitali, o co nam chodzi i dlaczego podejmujemy te działania – stwierdził.

– Wzrost kosztów energii, leków, wynagrodzeń przy cięciach w finansowaniu diagnostyki powodują, że szpitali nie stać na wykonywanie badań ponad limit. To wydłuży kolejki i realnie zagraża zdrowiu i życiu pacjentów – dodał Waldemar Malinowski.

Czytaj też:
Apel pacjentów do minister zdrowia: System nie działa właściwie. Nieformalne kolejki i ograniczenia przyjęć
Czytaj też:
„Szpital ma obowiązek”. Rzecznik Praw Pacjenta o badaniach diagnostycznych

Źródło: WPROST.pl / Polskie Radio