Wirtualne rękoczyny na linii Tusk-Juncker. „Politico”: Są w ciągłym konflikcie

Wirtualne rękoczyny na linii Tusk-Juncker. „Politico”: Są w ciągłym konflikcie

Jean-Claude Juncker, Donald Tusk
Jean-Claude Juncker, Donald Tusk / Źródło: Newspix.pl / ABACAPRESS.COM
Wirtualne rękoczyny pomiędzy przewodniczącym Rady Europejskiej Donaldem Tuskiem, a szefem Komisji Europejskiej Jean-Claude Junckerem w kwestii wyborów w Rosji to najnowszy z wielu pojedynków dwóch najsławniejszych partnerów na wysokim szczeblu w Brukseli – pisze portal Politico. Dziennikarz Ryan Heath opisuje inne starcia na linii Tusk-Juncker.

Rosja

Przypomnijmy, Jean-Claude Junckera spotkała ostra krytyka ze strony Wielkiej Brytanii za złożone przez niego gratulacje dla Władimira Putina z okazji jego reelekcji na prezydenta Rosji. "Po ataku w Salisbury nie jestem w nastroju, aby świętować ponowne powołanie na urząd prezydenta Putina" – pisał z kolei na Twitterze Donald Tusk. To nie pierwszy raz, kiedy Juncker pokazuje swoje ciepłe podejście do prezydenta Rosji. W 2015 roku zdawał się zapomnieć, że Rosja zaanektowała Krym, pisał listy do Putina, a niedługo później odwiedził Rosję, aby przemawiać na Międzynarodowym Forum Ekonomicznym w Petersburgu.

Czytaj też:
Juncker pogratulował Putinowi zwycięstwa w wyborach. „Zawsze podkreślałem wagę relacji UE i Rosji”

Spitzenkandidat

Juncker jest głównym promotorem oraz pierwszym beneficjentem systemu Spirzenkandidat – służącego do wybory przewodniczącego Komisji Europejskiej. Po raz pierwszy wykorzystano system podczas wyborów w 2014 roku, jednak już wtedy wielu przywódców UE, w tym Angela Merkel, sceptycznie podchodziło do tego pomysłu. Donald Tusk nalega, aby "wszystkie opcje pozostały otwarte". "Pomysł, że procedura spitzenkandidat ma w sobie więcej demokracji, jest błędna" – przekonywał ostatnio.

Grecja

Dziennikarz Politico pisze, że przy okazji jednej z kolejnych akcji ratunkowych dla Grecji, Juncker miotał się pomiędzy ogrywaniem roli dobrego policjanta, a ostrzeganiem Greków przed rządem tego kraju. Zupełnie inny ton przyjął Donald Tusk, który unikał dramatyzowania w każdą stronę.

Migracja

Jak czytamy, na podstawie tej kwestii wyraźnie było widać rozdźwięk pomiędzy Junckerem a Tuskiem. Juncker od początku kryzysu imigracyjnego w Europie promuje scentralizowany system przemieszczania się uchodźców w Europie w celu zmniejszenia obciążeń dla krajów frontowych, takich jak Grecja czy Włochy. Tusk z kolei, świadomy oporu wobec tej polityki w wielu krajach Europy Środkowej i Wschodniej, zawsze ostrzegał przed ograniczeniami i niebezpieczeństwami wynikającymi z takiego podejścia.

W grudniu 2017 roku Tusk zasugerował, że czas porzucić kwoty migracyjne dla poszczególnych krajów. W odpowiedzi na te słowa, Juncker za pośrednictwem swojego rzecznika Margaritisa Schinasa odpowiedział: "Komisja stanowczo nie zgadza się z oświadczeniem Tuska, że relokacja jako rozwiązanie nadzwyczajne była nieskuteczna. Ponad 32 tys. ludzi zostało przemieszczonych, czyli 90 proc. osób uprawnionych do relokacji".

Orędzia dotyczące UE

Kiedy w 2016 roku Jean-Claude Juncker wygłosić miał swoje orędze o stanie UE – pierwsze od czasu brytyjskiego referendum dotyczącego Brexitu. Jak informuje jednak Politico, ze swoim obszernym listem wtrącił się wówczas Donald Tusk. List ostatecznie potraktowany został jako konkurencyjne orędzie o stanie Unii.

Czytaj też:
Juncker o nowelizacjach ustaw o sądownictwie autorstwa PiS: Obserwuję je z dużą sympatią

Źródło: Politico
 13

Czytaj także