Starszy urzędnik Kim Yong Chol był mocno zaangażowany w rozmowy pokojowe z Koreą Południową oraz organizację tegorocznych zimowych igrzysk olimpijskich w tym kraju. Jego wizyta w Stanach Zjednoczonych mogłaby wskazywać na to, że przygotowania do historycznego szczytu Kim Dzong Un-Donald Trump, idą naprzód – donosi agencja Reutera. Generał Kim Yong Chol zjadł obiad z Pompeo tuż po przylocie z Chin, a w czwartek planowane jest kolejne spotkanie. Wcześniej południowokoreańska agencja Yonhap podawała, że generał w czwartek uda się do Waszyngtonu.
Jeszcze przed spotkaniem Mike Pompeo napisał na Twitterze: „Czekam na spotkanie z Kim Yong Cholem w Nowym Jorku, na którym przedyskutujemy potencjalne spotkanie prezydenta Donalda Trumpa z przywódcą Korei Północnej Kim Dzong Unem. Zobowiązujemy się do pełnego, sprawdzalnego i nieodwracalnego procesu denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego”.
Przypomnijmy, w niedzielę 27 maja oficjalnie poinformowano, że do Korei Północnej przybyli amerykańscy urzędnicy odpowiedzialni za przygotowanie spotkania Donalda Trumpa z Kim Dzong Unem. Dzień wcześniej miało miejsce niezapowiedziane spotkanie przywódców Korei Płn. i Południowej – prezydenta Mun Dze Ina i Kim Dzong Una. Rozmowy dotyczyły m.in. denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego i właśnie planowanego szczytu.
Czytaj też:
Szczyt przywódców USA i Korei Płn. jednak się odbędzie? Trump: Zobaczymy, co się wydarzy