Popek zakłada partię Młoda Polska? „Ja mam k***a osobiście tego dość”

Popek zakłada partię Młoda Polska? „Ja mam k***a osobiście tego dość”

Popek w Manifeście Młoda Polska
Popek w Manifeście Młoda Polska / Źródło: YouTube
Jeśli myśleliście, że po deklaracji Krystyny Pawłowicz o rezygnacji z polityki, nic was już w ten weekend nie zdziwi, zaczekajcie.... Bo oto okazuje się, że Popek, raper znany jako Król Albanii, ogłasza powstanie partii Młoda Polska. Co się za tym kryje?

W sobotę na kanale Król Albanii TV w serwisie YouTube zamieszony został 43-sekundowy klip z Popkiem w roli głównej. – Kochani rodacy, w zaistniałej sytuacji nie mamy co na nich liczyć – mówi Popek, stojąc przed budynkiem Sejmu. – Ja mam k***a osobiście tego dość, dlatego robię to dla dobra moich dzieci, waszych dzieci i zajmuję się polityką i otwieram partię Młoda Polska – ogłosił raper.

– Oddając głos na Młodą Polskę głosujecie na samych siebie. Ja musiałem zmienić swoje życie dla swoich dzieci i zamierzam zmienić ten kraj także dla swoich dzieci. Pamiętajcie, że ten kraj jest w naszych rękach. My jesteśmy właścicielami tego kraju i tylko my możemy coś w tym kraju zmienić. Ja nie jestem aniołkiem, popełniłem dużo błędów tylko, że ja do tych błędów potrafię się przyznać – dodaje. Czy to rzeczywista deklaracja, czy element promocji rapera? Zapewne przekonamy się wkrótce.

Popek a polityka

Warto podkreślić, że Paweł Mikołajuw już wcześniej składał polityczne deklaracje. W październiku minionego roku „Super Express” informował, że Popek może znaleźć miejsce na listach ugrupowania Wolność, którym kieruje Janusz Korwin-Mikke. W krótkim filmiku Popek przedstawił wówczas swoje poglądy dotyczące służby zdrowia, systemu podatkowego oraz przyjmowania migrantów.

Czytaj także:
Popek chce zostać posłem. Wystartuje w wyborach z list partii Korwina-Mikke?

Kim jest Popek?

Popek znany jest przede wszystkim z występów w grupach hip-hopowych. Swoją karierę rozpoczął w zespole Firma. Szerokiej publiczności jest znany przede wszystkim jako członek zespołu Gang Albanii, który tworzy wraz z Robertem M i Borixonem. W 2015 roku ukazała się ich pierwsza płyta. Grupa była wielokrotnie krytykowana za kontrowersyjne teksty, które są pełne wulgaryzmów. Raper do niedawna miał problemy z prawem, wystawiono za nim europejski nakaz aresztowania, jednak w kwietniu tego roku został zniesiony, dzięki czemu Popek mógł wrócić do kraju. W 2012 roku Paweł Rak wytatuował sobie gałki oczne i wykonał skaryfikację na twarzy. Dwa lata później zastąpił naturalne zęby protezą ze złota.

Czytaj także:
„Spałem z Jennifer Lawrence i zobacz, gdzie jest teraz”. Aktorka komentuje skandal

Czytaj także

 19
  • NO I ZIEMIĄ JEST KULĄ HA HA AH CHYBA TA U NOGI HA HA HA
    youtube
    • youtube
      BEZMIENNE JE BANIE GOI HA HA AH SIEG HAIL RODSZYLD AVE SACHSEN KOBURG GOTTA VON WETTYN VEL WINDSOR HA HA H
      • ocieplenie sieg hail rodszyld ave cezarowa ha ha ah i te je ba ne plamy na słoću i CO2 HA HA AH
        youtube
        JUDE CIRCUS HA HA AH
        • Morawiecki kłamco nie obiecuj ludziom czegoś na co nie masz wpływu. Te wysokie europejskie dochody będą miały tylko PiSowskie dzieci. Ale to jest bardzo sprytne obiecać coś co ma nastąpić za 10 lat. Wtedy nikt nie będzie pamiętał o tych obietnicach, bo rządziła już będzie inna partia. A może rzeczywiście te dzieci polityków PiS są takie zdolne, że wypracują dla Polski taki dobrobyt, że starczy dla wszystkich. Skoro ktoś zostaje dyrektorem w ciągu roku albo nie mając przyzwoitego wykształcenia to znaczy że jest wybitnym talentem.
          Jest jeszcze inna możliwość: Polska odkryje baaardzo bogate złoża ropy i gazu i będzie drugim Kuwejtem, no co najmniej Norwegią. No to wtedy będziemy mieli takie dochody jak na zachodzie Europy.
          Można też podnosić w nieskończoność płacę minimalną, żeby przedsiębiorcy nauczyli się zakładać biznes wysoko dochodowy, gdzie można ludziom zapłacić powyżej średniej krajowej. To nic trudnego przebranżowić spółdzielnię mleczarską na fabrykę procesorów czy kopalnię w Google, hutę w Siemens, cukrownię w Apple, kolejki linowe w Samsung, stadninę koni w Kia ( tu koń tam koń ). Życzę tego z całego serca prezesowi i premierowi. Zrobią to PiSowskie dzieci albo oficerowie służb specjalnych. Albo ich dzieci. To są dopiero talenty.
          Można też podnosić płacę minimalna i doprowadzić do tego, że nie będzie się opłacać zatrudniać i nastąpi wzrost bezrobocia. Tego nie chce żaden polityk. Albo przedsiębiorcy zaczną zatrudniać na śmieciówkach, dzięki którym byliśmy zieloną wyspą, bo na pewno nie dzięki talentom gospodarczym ministrów i premierów.
          Bankier detaliczny to jednak nie bank inwestycyjny i premier Morawiecki nie jest tak przewidujący jak by chciał tego PiS. Nie jest cudotwórcą. Kiedy mówił, że 500+ to rozdawnictwo pieniędzy to był napominany przez posłów PiS. I wtedy był ekonomistą. Teraz jest tylko demagogiem, więc nie trzeba już go traktować poważnie. Jeśli wysoki urzędnik w ministerstwie mówi, że Polska potrzebuje obcokrajowców do pracy, bo bez nich nie będzie wzrostu i słychać oburzenie w kręgach polityków PiS to znaczy, że ten beton nie rozumie systemu gospodarczego. I że nie można tam mieć innych poglądów. Dla PiSowców sposobem na pieniądze dla biednych jest zabrać najbogatszym. Ile ludzi w jakimkolwiek kraju zarabia miliony na umowie o pracę? Ilu płaci podatek 30-40 %? Jak ktoś jest bogaty to ma spółkę i płaci 19% podatku w formie spółki z o.o. To obrzydliwy populizm. Za głoszenie takich poglądów powinno się obdzierać ze skóry.
          Na razie sprzyja im koniunktura, ale to nie będzie trwało wiecznie. Ile może trwać koniunktura? W 2007 roku zaczęło spadać bezrobocie i trwało to nie dłużej niż kilka lat. To bardzo dobrze widać po statystykach samobójstw – czy ludziom wiedzie się dobrze czy źle. Stopa bezrobocia podawana przez GUS nie oddaje całej sytuacji. Jak zabraknie na rozdawnictwo pieniędzy, a kiedyś zabraknie to lud się od nich odwróci. Niedawno Putin musiał podnieść wiek emerytalny. Nie można dać ludziom pieniędzy, których nie ma w sejfie czy na koncie. Kreatywna księgowość nie sprawdza się nigdzie. Ani na Wall Street, ani w budżecie państwa. Saldo musi się zgadzać.
          Zawsze zostaje ludzki wymiar sprawiedliwości, czyli populizm w ministerstwie sprawiedliwości i Ziobro, który lansuje się na każdym medialnym wyroku. Poza torturami w Starych Kiejkutach, bo wtedy Ziobro robi takie uniki, że wstyd patrzeć. Żenada. Nie potrzebna jest żadna polityka, która miałaby zapobiegać znęcaniu się nad małymi dziećmi, wystarczy podnosić w nieskończoność maksymalne kary za takie przestępstwa. Wystarczy epatować zemstą. Opinia publiczna to lubi. Bo Ziobro to polityk, a nie prawnik.
          A jednak fajnie jest coś ludziom obiecać. Rozdawanie pieniędzy było łatwe, więc ta wiarygodność jest tania. Obiecanie wysokich dochodów całemu krajowi to już kant. Pospolita kiełbasa wyborcza. I niepowodzenie trzeba będzie zrzucić na kogoś. Może na jakiegoś polityka co sobie nie poradził. Może na mniejszość narodową. Może na przedsiębiorców albo opozycję. Na pewno nie na VATowców. Ich trzymamy krótko.
          O ile może wzrosnąć wynagrodzenie Polaka w ciągu kilku lat? O kilkaset zł? W ciągu 10 lat? Może o tysiąc. 1500zł. To jest wzrost PKB o 300-500 $. Na zachodzie Europy średnie PKB wynosi 30 000 $, a nie kilkanaście jak w Polsce. Oczywiście ceny też w tym czasie wzrosną, więc realne płace mogą wzrosnąć niewiele, a o nie wszystkim nam chodzi.
          Z bajek lubię „Reksia” i „Bolka i Lolka”. Bajki polityków i oficerów służb to robienie z ludzi idiotów. „Ciemny lud to kupi”. „Puszczanie oka do wyborców”. Takich obietnic nie wolno traktować poważnie.
          • Morawiecki kłamco nie obiecuj ludziom czegoś na co nie masz wpływu. Te wysokie europejskie dochody będą miały tylko PiSowskie dzieci. Ale to jest bardzo sprytne obiecać coś co ma nastąpić za 10 lat. Wtedy nikt nie będzie pamiętał o tych obietnicach, bo rządziła już będzie inna partia. A może rzeczywiście te dzieci polityków PiS są takie zdolne, że wypracują dla Polski taki dobrobyt, że starczy dla wszystkich. Skoro ktoś zostaje dyrektorem w ciągu roku albo nie mając przyzwoitego wykształcenia to znaczy że jest wybitnym talentem.
            Jest jeszcze inna możliwość: Polska odkryje baaardzo bogate złoża ropy i gazu i będzie drugim Kuwejtem, no co najmniej Norwegią. No to wtedy będziemy mieli takie dochody jak na zachodzie Europy.
            Można też podnosić w nieskończoność płacę minimalną, żeby przedsiębiorcy nauczyli się zakładać biznes wysoko dochodowy, gdzie można ludziom zapłacić powyżej średniej krajowej. To nic trudnego przebranżowić spółdzielnię mleczarską na fabrykę procesorów czy kopalnię w Google, hutę w Siemens, cukrownię w Apple, kolejki linowe w Samsung, stadninę koni w Kia ( tu koń tam koń ). Życzę tego z całego serca prezesowi i premierowi. Zrobią to PiSowskie dzieci albo oficerowie służb specjalnych. Albo ich dzieci. To są dopiero talenty.
            Można też podnosić płacę minimalna i doprowadzić do tego, że nie będzie się opłacać zatrudniać i nastąpi wzrost bezrobocia. Tego nie chce żaden polityk. Albo przedsiębiorcy zaczną zatrudniać na śmieciówkach, dzięki którym byliśmy zieloną wyspą, bo na pewno nie dzięki talentom gospodarczym ministrów i premierów.
            Bankier detaliczny to jednak nie bank inwestycyjny i premier Morawiecki nie jest tak przewidujący jak by chciał tego PiS. Nie jest cudotwórcą. Kiedy mówił, że 500+ to rozdawnictwo pieniędzy to był napominany przez posłów PiS. I wtedy był ekonomistą. Teraz jest tylko demagogiem, więc nie trzeba już go traktować poważnie. Jeśli wysoki urzędnik w ministerstwie mówi, że Polska potrzebuje obcokrajowców do pracy, bo bez nich nie będzie wzrostu i słychać oburzenie w kręgach polityków PiS to znaczy, że ten beton nie rozumie systemu gospodarczego. I że nie można tam mieć innych poglądów. Dla PiSowców sposobem na pieniądze dla biednych jest zabrać najbogatszym. Ile ludzi w jakimkolwiek kraju zarabia miliony na umowie o pracę? Ilu płaci podatek 30-40 %? Jak ktoś jest bogaty to ma spółkę i płaci 19% podatku w formie spółki z o.o. To obrzydliwy populizm. Za głoszenie takich poglądów powinno się obdzierać ze skóry.
            Na razie sprzyja im koniunktura, ale to nie będzie trwało wiecznie. Ile może trwać koniunktura? W 2007 roku zaczęło spadać bezrobocie i trwało to nie dłużej niż kilka lat. To bardzo dobrze widać po statystykach samobójstw – czy ludziom wiedzie się dobrze czy źle. Stopa bezrobocia podawana przez GUS nie oddaje całej sytuacji. Jak zabraknie na rozdawnictwo pieniędzy, a kiedyś zabraknie to lud się od nich odwróci. Niedawno Putin musiał podnieść wiek emerytalny. Nie można dać ludziom pieniędzy, których nie ma w sejfie czy na koncie. Kreatywna księgowość nie sprawdza się nigdzie. Ani na Wall Street, ani w budżecie państwa. Saldo musi się zgadzać.
            Zawsze zostaje ludzki wymiar sprawiedliwości, czyli populizm w ministerstwie sprawiedliwości i Ziobro, który lansuje się na każdym medialnym wyroku. Poza torturami w Starych Kiejkutach, bo wtedy Ziobro robi takie uniki, że wstyd patrzeć. Żenada. Nie potrzebna jest żadna polityka, która miałaby zapobiegać znęcaniu się nad małymi dziećmi, wystarczy podnosić w nieskończoność maksymalne kary za takie przestępstwa. Wystarczy epatować zemstą. Opinia publiczna to lubi. Bo Ziobro to polityk, a nie prawnik.
            A jednak fajnie jest coś ludziom obiecać. Rozdawanie pieniędzy było łatwe, więc ta wiarygodność jest tania. Obiecanie wysokich dochodów całemu krajowi to już kant. Pospolita kiełbasa wyborcza. I niepowodzenie trzeba będzie zrzucić na kogoś. Może na jakiegoś polityka co sobie nie poradził. Może na mniejszość narodową. Może na przedsiębiorców albo opozycję. Na pewno nie na VATowców. Ich trzymamy krótko.
            O ile może wzrosnąć wynagrodzenie Polaka w ciągu kilku lat? O kilkaset zł? W ciągu 10 lat? Może o tysiąc. 1500zł. To jest wzrost PKB o 300-500 $. Na zachodzie Europy średnie PKB wynosi 30 000 $, a nie kilkanaście jak w Polsce. Oczywiście ceny też w tym czasie wzrosną, więc realne płace mogą wzrosnąć niewiele, a o nie wszystkim nam chodzi.
            Z bajek lubię „Reksia” i „Bolka i Lolka”. Bajki polityków i oficerów służb to robienie z ludzi idiotów. „Ciemny lud to kupi”. „Puszczanie oka do wyborców”. Takich obietnic nie wolno traktować poważnie.