Joanna Mucha wycofała się ze startu w wyborach na szefa PO. Komu przekazała poparcie?

Joanna Mucha wycofała się ze startu w wyborach na szefa PO. Komu przekazała poparcie?

Joanna Mucha
Joanna Mucha / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski
Joanna Mucha ogłosiła rezygnację ze startu w wyborach na przewodniczącą Platformy Obywatelskiej. Była minister sportu zdradziła, któremu kandydatowi przekazała swoje poparcie.

Już w najbliższą sobotę 25 stycznia członkowie Platformy Obywatelskiej wybiorą nowego przewodniczącego partii. Głosowanie ma mieć charakter powszechny – w siedzibach lokalnych struktur pojawią się urny wyborcze, do których między godz. 10 a 18 można będzie oddawać głosy. Jeśli żaden z kandydatów nie otrzyma ponad 50 proc. głosów, 8 lutego odbędzie się wyborcza dogrywka.

O stanowisko szefa PO miało ubiegać się sześciu kandydatów. 17 stycznia ze startu w wyborach zrezygnował Bartosz Arłukowicz. – Ta kampania zdecyduje o przyszłości Polski na najbliższe lata. W związku z tym, że nabiera tempa, uznaję za potrzebne i konieczne, żeby wybory wewnętrzne w Platformie Obywatelskiej zakończyły się już w I turze – oświadczył Bartosz Arłukowicz w trakcie wspólnej konferencji prasowej z kandydatką PO na prezydenta. – Uważam, że jest to niezwykle ważne, byśmy wszyscy mogli stanąć obok Małgorzaty Kidawy-Błońskiej i ruszyć w tę najważniejszą dla nas wszystkich i Polski kampanię – dodał eurodeputowany PO.

„Wiem, że nie wygram tych wyborów”

W środę 22 stycznia swoją rezygnację ogłosiła Joanna Mucha. – Wiem, że nie wygram tych wyborów. Przypuszczam, że mogłabym osiągnąć całkiem dobry wynik wyborczy, ale dzisiaj są szczególne okoliczności, dlatego że poza tym, że są wybory w PO, są też wybory prezydenckie. Dzisiaj nie jest czas na to, żeby udowadniać samej sobie i udowadniać własnej ambicji, jaki wynik mogłabym osiągnąć, tylko jest czas na to, żeby szybko zamknąć te wybory. Mam wrażenie, że wykonałam kawał bardzo dobrej roboty, tego fermentu ideologicznego, który był nam potrzebny – powiedziała na konferencji prasowej w Sejmie Joanna Mucha.

Była minister sportu poparła Borysa Budkę. – Chciałam poprosić wszystkich, którzy chcieli głos swój oddać na mnie, żeby zagłosowali na Borysa Budkę. Jesteśmy w grupie młodych . Nie ukrywaliśmy, że mój start nie był w żadnej kontrze. Mówiliśmy, że chcemy, żeby Platformą zawiadywał zespół, żebyśmy w tym zespole podzielili się zadaniami. Pracy jest tak dużo, że każdy z nas będzie miał co robić – zaznaczyła posłanka.

O przywództwo w partii będą także rywalizować (oprócz Borysa Budki): Tomasz Siemoniak, Bartłomiej Sienkiewicz i Bogdan Zdrojewski.

Czytaj też:
Joanna Mucha o swoich „trudnych doświadczeniach”. „O 5.50 miałam autobus”

Źródło: Onet.pl
 6
  • Szkoda, ze sie wycofala. Przynajmniej byloby ladnie.
    • Znowu tępy azbescie dałes pokaz bycia totalnym debilem, dzięki temu jestes w czołówce przygłupów pisowskich, wy to macie jakies zawody w tym tępym proletariacie? chcecie pokazać kto jest większym sprzedawczykiem i debilem?
      • kupol niedojdo lewacka

        przyznaję się, jestem tępy, ale uświadom mnie, co trzeba było skończyć, by być takim wygrzmoconym, sorry, wykształconym, co ty moron?
        • W opozycji istnieje cos takiego jak głosowanie, a w pisie są lemingi co popierają czerwonego karła, tak jak ich tępy proletariat, jak lemingi robi co im zdradziecki karzeł karze, przez co pisowska patologia wytykana jest palcami i wysmiewana
          • Oni i one wszyscy sie w koncu wycofaja, gdyz po prostu udaja, ze chca kandydowac. Ale sie ta Mucha postarzala ! Widac polityka nie sluzy.

            Czytaj także