Szef MSWiA broni działań policji w trakcie protestu w Warszawie. Senator Bury: Proszę nie łgać

Szef MSWiA broni działań policji w trakcie protestu w Warszawie. Senator Bury: Proszę nie łgać

Protest w Warszawie 16 maja
Protest w Warszawie 16 maja / Źródło: Newspix.pl / Marek Hanyzewski
Mariusz Kamiński opublikował oświadczenie ws. działań policji podczas sobotniego protestu przedsiębiorców w Warszawie. Słowa ministra skomentował senator Jacek Bury.

Nie milkną echa wczorajszych zajść z Warszawy. Chodzi o strajk przedsiębiorców na Pl. Zamkowym. Policja utrzymywała, że zgromadzenie było nielegalne, a jego uczestnicy łamali ograniczenia wynikające ze stanu epidemii. Po godz. 16.00 policja poinformowała także, że „kolejne osoby są zatrzymywane prewencyjnie".

„W trakcie działania nadawane są komunikaty kierowane także do osób posiadających immunitet, dziennikarzy oraz kobiet w ciąży. Jeden z senatorów wszedł do radiowozu i nie chce go opuścić" – można było przeczytać we wczorajszych wyjaśnieniach policji na Twitterze. „Niestety mamy do czynienia z przypadkami agresji wobec policjantów. W związku z czynną napaścią na funkcjonariuszy użyto środków przymusu bezpośredniego w postaci siły fizycznej i gazu” – dodano.

Jak to było z Jackiem Burym?

Jednym z uczestników protestu był senator Koalicji Obywatelskiej Jacek Bury. Sam polityk, jak i funkcjonariusze, przestawiają dwie różne wersje wydarzeń. Policja twierdzi, że nie zatrzymała żadnej osoby posiadającej immunitet. „Podkreślamy, że senator wszedł do radiowozu i nie chce go opuścić. W związku z powyższym radiowóz pozostał na Placu Zamkowym” – tłumaczyła policja we wpisie opublikowanym przed godz. 18.00 w sobotę.

Senator twierdził z kolei we wpisie na Facebooku, że mundurowi nie liczyli się z jego legitymacją.- Policja wepchnęła mnie do samochodu, pomimo że legitymowałem się, że jestem senatorem RP. Jesteśmy zatrzymani, koledzy też są zatrzymani za to, że się spotkali – mówił Jacek Bury. Wyjaśnień od szefa MSWiA zażądał szef PO Borys Budka.

Kamiński: Działania policji w pełni profesjonalne

W niedzielę Mariusz Kamiński wydał oświadczenie, w którym stanął w obronie funkcjonariuszy. Przypomniał, że "zakaz zgromadzeń publicznych wynika z zagrożeń epidemicznych, a nie z chęci ograniczania praw obywatelskich". Szef MSWiA zaznaczł, że celem rygorów, m.in. nakazu noszenia maseczek czy wymogu zachowania dystansu społecznego, jest troska o zdrowie obywateli.

„Próba złamania tych zasad w dniu wczorajszym w Warszawie spotkała się ze stanowczą reakcją Policji. Jako Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji oceniam działania Policji za w pełni profesjonalne i podjęte w ważnym interesie publicznym. Zastosowane środki porządkowe były adekwatne do zaistniałej sytuacji” – zaznaczył Mariusz Kamiński.

Bury: Proszę nie łgać

Do oświadczenia szefa MSWiA odniósł się Jacek Bury. „Wczoraj mówili, że sam wszedłem do radiowozu. Dziś rano, że nie pokazałem legitymacji. A teraz, że atakuje funkcjonariuszy Policji wykonujących swoje zadania. Panie Kamiński, proszę nie łgać, tylko skończyć polityczne czystki i przemoc na ulicach jaką fundujecie wolnym obywatelom” – stwierdził.

Czytaj także:
„Senator wszedł do radiowozu i nie chce go opuścić”. Policja komentuje zajście, Budka żąda wyjaśnień

Źródło: WPROST.pl

Czytaj także

 2
  •  
    Powinni mówić prawdę. Ludzie zrozumieją.
    Nie przestrzegali dystansowania wiec Policja musiała interweniować. Senator mógłby agitować i podburzać co by uczyniło operacje Policji trudniejsza wiec go odizolowano. Przeprosić senatora i poprosić o zrozumienie.
    Policja działała poprawnie ale argumenty w czasie smartfonów gdzie ludzie maja własne nagrania są nierozsądne.
    • Treść została usunięta