Polityk PiS do dziennikarzy. „Ej, debile z Gazety Wyborczej”

Polityk PiS do dziennikarzy. „Ej, debile z Gazety Wyborczej”

Dominik Tarczyński
Dominik Tarczyński Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
Eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości nazwał pracowników „Gazety Wyborczej” debilami. To pokłosie zamieszania z domniemanym wykorzystaniem utworu Zbigniewa Preisnera na wiecu Andrzeja Dudy. Doniesienia „Wyborczej” na ten temat, na których opierał się kompozytor, zostały zanegowane przez sztabowców prezydenta.

Przypomnijmy, że Zbigniew Preisner, opierając się na doniesieniach „Gazety Wyborczej”, jakoby podczas spotkania kampanijnego Andrzeja Dudy na Małym Rynku w Krakowie z Dudabusu została wyemitowana piosenka „Miejcie nadzieję”, oskarżył sztab o „łamanie praw autorskich”. „Informuję, że nie popieram Pana kandydatury i nie życzę sobie wykorzystywania mojej twórczości do Pana promocji. Występuję na drogę prawną” – napisał kompozytor na 

Sztab Dudy dementuje

Na słowa Preisnera zareagowali politycy Prawa i Sprawiedliwości zaangażowani w kampanię Andrzeja Dudy. Do wpisu Adama Szłapki na ten temat odniósł się Radosław Fogiel. „Adam, nikt na spotkaniu prezydenta Dudy nie emitował tego utworu. Szukaj w okolicach pomnika Mickiewicza, kto tam stał? Mamy taki apel #RafałNieKłam, weźcie to sobie do serca” – odpowiedział wicerzecznik . Także szef komitetu wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski w rozmowie PAP zapewnił, że utwór Preisnera nie był wykorzystywany przez sztab ubiegającego się o reelekcję prezydenta.

twitter

Edyta Kazikowska zamieściła z kolei na Twitterze nagranie, z którego miało wynikać, że „Miejcie nadzieję” było emitowane w Krakowie, ale na wiecu poparcia dla osób LGBT, który odbywał się w pobliżu spotkania wyborczego Andrzeja Dudy.

twitter

Zbigniew Preisner się wycofuje

Całe zamieszanie jeszcze raz skomentował kompozytor. „Oparłem się na informacji, którą przeczytałem w Gazecie Wyborczej – załączam zrzut ekranu” – napisał Zbigniew Preisner. W dalszej części wpisu dodał: „...jeżeli informacja podana przez Gazetę Wyborczą była nieprawdziwa i wprowadziła mnie w błąd, to moje wczorajsze oświadczenie jest nieaktualne”. „Nie jest to moja wina, ale wszystkich przepraszam” – zakończył.

facebook

Tarczyński obraża dziennikarzy z Wyborczej

Oświadczenie Preisnera skomentował europoseł Prawa i Sprawiedliwości , cytując post innej osoby. „Ej, debile z Gazety Wyborczej, pozdrówcie Maleszkę” – napisał polityk. Nawiązał do postaci dziennikarza i tajnego współpracownika Służby Bezpieczeństwa, który zatrudniony był przez wiele lat w dzienniku wydawanym przez Agorę.

Dominik TarczyńskiCzytaj też:
Zbigniew Preisner oskarżył sztab Andrzeja Dudy o łamanie praw autorskich. Teraz się wycofuje