Nominacja dla Gowina jak „naplucie w twarz”? Wicepremier odpowiada szefowi „Solidarności”

Nominacja dla Gowina jak „naplucie w twarz”? Wicepremier odpowiada szefowi „Solidarności”

Jarosław Gowin
Jarosław Gowin / Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI
Niedawno Piotr Duda, szef „Solidarności” nazwał nominację Jarosława Gowina na ministra odpowiedzialnego m.in. za pracowników „napluciem w twarz” związkowcom. Gowin został we wtorek zaprzysiężony i odpowiedział na zarzuty przewodniczącego „S”. Nie zabrakło wzmianek o wydarzeniach z lat 80.

Nowy rząd zaprzysiężony, ale jest jeden minister, a także wicepremier, który zwrócił swoją uwagę „Solidarności”, konkretnie szefa „S” Piotra Dudy. Chodzi o Jarosława Gowina, który będzie ministrem rozwoju, pracy i technologii. Piotr Duda grzmiał, że Gowin to „skrajny liberał”, który głosował za podwyższeniem wieku emerytalnego.

– Mówiąc po związkowemu: to jakby napluto w twarz. PiS to zrobiło Solidarności (...). Powiem krótko: zostaliśmy przez PiS sprzedani – mówił szef „Solidarności”.

Czytaj też:
Piotr Duda grozi PiS, wszystkiemu winna nominacja dla Gowina. „Jakby napluto w twarz, chcą konfliktu...”

Jarosław Gowin komentuje ataki Piotra Dudy

Do tych słów Piotra Dudy wróciła w „Kropce nad i” Monika Olejnik, która poprosiła Jarosława Gowina o komentarz w tej sprawie. Wicepremier zaczął od przypomnienia widzom TVN24, że był w „Solidarności” w latach 80. Gowin pokusił się o mały prztyczek wobec Dudy, ponieważ napomknął, że był w „S”, gdy „wymagało to o wiele więcej odwagi”. – W uczelnianym komitecie Solidarności byłem tym, który ściągał na siebie uwagę i działania Służby Bezpieczeństwa – powiedział Gowin.

Lider Porozumienia zapowiedział też, czym będzie kierował się podczas kierowania resortem odpowiedzialnym m.in. za sytuację na rynku pracy w Polsce:

– Jako wicepremier zrobię wszystko, żeby nie było niczyjego dyktatu. Ani dyktatu związków zawodowych, ani dyktatu pracowników. Moim obowiązkiem jako ministra rozwoju i pracy jest ochrona bezpiecznych miejsc pracy dla Polaków.

Źródło: TVN24
 0

Czytaj także