Nie wyszło w Sejmie, to pomoże TK? PiS sprawdza „Bezkarność+” naokoło, bo w Trybunale

Nie wyszło w Sejmie, to pomoże TK? PiS sprawdza „Bezkarność+” naokoło, bo w Trybunale

Julia Przyłębska i Jarosław Kaczyński
Julia Przyłębska i Jarosław Kaczyński / Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI
Nie udało się dwa razy w Sejmie, więc czas na Trybunał Konstytucyjny. Posłowie PiS po dwóch fiaskach przeforsowania tzw. ustawy o bezkarności sięgnęli po TK i złożyli tam wniosek o zbadanie zgodności z Konstytucją dwóch przepisów Kodeksu karnego. Chodzi oczywiście o art. 231 i 296: nadużycie władzy i zaufania.

Wygląda na to, że Prawo i Sprawiedliwość nie rezygnuje z tzw. ustawy o bezkarności (nazywanej też „Bezkarność+”), tym razem jednak testuje wariant „na około”, bez parlamentu.

Już dwa razy były próby przeforsowania jej w Sejmie, a niedawna, wrześniowa, miała doprowadzić nawet do krótkiego, acz głośnego rozłamu wewnątrz Zjednoczonej Prawicy. Do tzw. ustaw covidowych próbowano dołączyć zapis:

Nie popełnia przestępstwa, kto w celu przeciwdziałania COVID-19 narusza obowiązki służbowe lub obowiązujące przepisy, jeżeli działa w interesie społecznym i bez naruszenia tych obowiązków lub przepisów podjęte działanie nie byłoby możliwe lub byłoby istotnie utrudnione.

Opozycja od razu nazwała takie pomysły „Bezkarnością+”, a stanowczy sprzeciw wobec takich rozwiązań zgłaszała Solidarna Polska na czele z liderem formacji ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą. Krytycy podnosili, że taka ustawa to tak naprawdę parasol ochronny dla szeregu polityków obozu władzy, którzy mogli złamać prawo na początku walki z epidemią koronawirusa.

PiS nie odpuszcza ws. „Bezkarności+”. Chce, by TK sprawdził Kodeks karny

W piątek 16 października na stronach Trybunału Konstytucyjnego opublikowano sprawę o sygnaturze K23/20, która zawiera wniosek o zbadanie zgodności dwóch artykułów Kodeksu karnego z Konstytucją. Postępowanie zainicjowali posłowie PiS, na posła sprawozdawcę wyznaczono posła tej partii Kazimierza Smolińskiego (TK nie udostępnia listy posłów, którzy wystąpili z wnioskiem). Posłowie zaskarżyli dwa artykuły Kodeksu karnego.

Ponieważ chodzi o art. 231 i 296 Kodeksu karnego trudno nie zauważyć pewnej prawidłowości. Chodzi oczywiście – stąd nawiązanie do prób przeforsowania „Bezkarności+” w Sejmie – o odpowiedzialność karną funkcjonariuszy publicznych za „zachowanie mające na celu ochronę życia lub zdrowia publicznego, podjęte w sytuacji występowania uzasadnionego ryzyka zagrożenia dla tych dóbr”.

Posłowie poprosili o zbadanie zgodności art. 231 Kodeksu karnego (nadużycie władzy) z artykułami 2., 38. i 68. Konstytucji. Te artykuły Konstytucji to kolejno:

  • 2. Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.
  • 38. Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia.
  • W przypadku art. 68 Konstytucji chodzi zapewne przede wszystkim o art. 68, par. 4: „Władze publiczne są obowiązane do zwalczania chorób epidemicznych i zapobiegania negatywnym dla zdrowia skutkom degradacji środowiska”.

Art. 231 Kk traktuje o nadużyciu uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Zgodnie z Kodeksem, jeśli ten przekroczy uprawnienia lub nie dopełni obowiązków, czy też działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego podlega karze więzienia do lat 3. Jeśli jednak robi to w „celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej”, to grozi mu za to do 10 lat więzienia. Art. 231 zakłada też, że jeśli funkcjonariusz publiczny robi to nieumyślnie, to podlega „grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.

PiS w TK spróbuje z „Bezkarnością+”

Drugi wniosek o zbadanie zgodności z Konstytucją przez Trybunał Konstytucyjny dotyczy art. 296 Kk (nadużycie zaufania). Jak czytamy:

(...). wnosimy o zbadanie zgodności (...) w jakim przepisy te przewidują odpowiedzialność karną funkcjonariuszy publicznych i członków zarządów spółek z udziałem Skarbu Państwa za zachowanie mające na celu ochronę życia lub zdrowia publicznego, podjęte w sytuacji występowania uzasadnionego ryzyka zagrożenia dla tych dóbr, gdy jednocześnie dobro poświęcone nie przedstawia wartości oczywiście wyższej od dobra ratowanego z art. 45 ust. 1 w związku z art. 2, art. 38 i art. 68 Konstytucji RP.

Ciekawie przedstawia się także uzasadnienie tego wniosku. W piśmie jasno i klarownie pada już na początku, dlaczego posłowie chcą zbadania tych przepisów:

W obecnym stanie prawnym, sąd, badając okoliczności sprawy, zasadniczo nie może uznać działania w celu ochrony życia lub zdrowia publicznego jako okoliczności wyłączającej winę oskarżonego lub bezprawność popełnionego przez niego czynu.

Źródło: WPROST.pl
 1
  • Dlaczego do TK trafia projekt ustawy uprzednio odrzuconej legislacyjnie przez parlament.Czy dalszym krokiem we wprowadzaniu ustawy jest TK.Smierdzi to na odległość, jeżeli tk przyjmie do rozpatrzenia to dziwactwo to jest ramieniem ośmiornicy pisowskiej !!!!

    Czytaj także