Profesor z UW straszy konsekwencjami za manifestacje podczas wykładów. To sędzia SN

Profesor z UW straszy konsekwencjami za manifestacje podczas wykładów. To sędzia SN

Uniwersytet Warszawski
Uniwersytet Warszawski / Źródło: Wikimedia Commons / Nieszka
Jan Majchrowski z Uniwersytetu Warszawskiego zapowiedział, że studenci manifestujący swoje poglądy polityczne na jego wykładach będą musieli liczyć się z konsekwencjami. W oświadczeniu na ten temat groził trwałym usunięciem z zajęć.

Profesor Jan Majchrowski to nie tylko pracownik Uniwersytetu Warszawskiego, ale też sędzia Sądu Najwyższego, pracujący w kontrowersyjnej, nieuznawanej przez sam SN Izbie Dyscyplinarnej. Profesorowie i inni wykładowcy Wydziału Prawa i Administracji UW apelowali zresztą do niego, by wycofał swoją kandydaturę do tego ciała. W związku z ostatnimi protestami przeciwko wyrokowi TK ws. aborcji eugenicznej oraz manifestowanym szeroko sprzeciwem wobec władzy i jej sojuszników, Majchrowski postanowił rozesłać do swoich studentów komunikat będący dla nich ostrzeżeniem.

Jan Majchrowski: Usunięcie z zajęć ze wszystkimi tego formalnymi konsekwencjami

„Uprzejmie informuję, że na prowadzonych przeze mnie zajęciach akademickich na UW, ze względu na ich cel i charakter, nie będą tolerowane jakiekolwiek manifestacje Studentów o charakterze politycznym lub ideologicznym, bez względu na to, jaką formę by one przybrały (słowną, tekstową, graficzną, w tym odwoływanie się do symboliki o takim charakterze itp.) i bez względu na to jaki kierunek w toczących się sporach politycznych lub ideologicznych reprezentowałyby one. Osoby, które naruszą tę zasadę muszą się liczyć z usunięciem z tych zajęć ze wszystkimi tego formalnymi konsekwencjami” – pisał wykładowca.

Majchrowski podparł się stanowiskiem Prezydium Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich z września 2019 roku, które krytykowało członków wspólnoty akademickiej używających niestosownego języka. Zapowiedział też, że naganne zachowania studentów o charakterze opisanym w swoim komunikacie zamierza zgłaszać Rzecznikowi Dyscyplinarnemu ds. studentów.

Czytaj też:
Uczelnie zwolniły studentów z zajęć ze względu na Strajk Kobiet. Czarnek grozi, że nie przyzna im pieniędzy

Źródło: Rzeczpospolita
 1
  • Piszecie "sędzia Sądu Najwyższego, pracujący w kontrowersyjnej, nieuznawanej przez sam SN Izbie Dyscyplinarnej".
    Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego jest legalnym, umocowanym ustawowo, organem orzekającym w sprawach dotyczących konfliktów z prawem sędziów, asesorów sądowych, prokuratorów i asesorów prokuratury;.
    Zbydlęcenie redaktorów tego portalu sięga Himalajów.

    Czytaj także