Krystyna Pawłowicz chciała „uderzyć” w Komorowskiego. Trafiła w... Dudę

Krystyna Pawłowicz chciała „uderzyć” w Komorowskiego. Trafiła w... Dudę

Krystyna Pawłowicz
Krystyna Pawłowicz / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyzewski/Fotonews
Wydarzenia z Waszyngtonu, gdzie zwolennicy Donalda Trumpa wdarli się do Kongresu, by zablokować potwierdzenie wyboru Joe Bidena na prezydenta, rozgrzały także polskich komentatorów. Serię wpisów na ten temat zamieściła sędzia TK Krystyna Pawłowicz. Przy okazji... niechcący zaatakowała prezydenta Andrzeja Dudę.

W środę na Kapitolu doszło do zamieszek i ataku na państwowe budynki. Gdy Kongres zatwierdzał decyzję Kolegium Elektorów o wyborze Joe Bidena na prezydenta USA, do budynku wdarli się zwolennicy Donalda Trumpa. Doszło do starć z policją, na skutek których zginęła postrzelona kobieta. Demonstrujący niszczyli wyposażenie Kongresu, wybijali szyby i rozrzucali dokumenty. Aresztowano 52 osoby, a na błoniach Kapitolu zmarło trzech uczestników zamieszek.

Zamieszki w USA. Pawłowicz o polskiej opozycji

Wydarzenia ze Stanów Zjednoczonych był szeroko komentowane wśród polskich użytkowników Twittera. Kilka wpisów na ten temat zamiesiła Krystyna Pawłowicz, która przy okazji postanowiła wbić szpilę polskiej opozycji. Efekt wyszedł trochę inny od zamierzonego.

„Demokracja versus oszustwo.... Źle to wygląda.”.. – rozpoczęła była posłanka PiS. Przypomniała przy tym wydarzenia z 2016 roku. Podczas głosowania nad ustawą budżetową opozycja zablokowała mównicę, a następnie prowadziła w Sejmie protest wobec jej zdaniem nieregulaminowego procedowania budżetu.

W 2016 r. polska opozycja okupowała przez miesiąc Sejm i fizycznie atakowała mnie i innych posłów pod Sejmem, a ówczesny prezydent miał nawet „satysfakcję” gdy atakowana „czmychałam pod eskortą policji” Dziś opozycja krytykuje atak na Kapitol w USA za to, co sami przecież w 2016 robili – oceniła Krystyna Pawłowicz.

Sędzia nie uniknęła jednak wpadki. Napisała bowiem o „ówczesnym prezydencie”, co znaczyłoby, że chodzi o Andrzeja Dudę, który piastuje ten urząd od 2015 roku. W rzeczywistości nawiązywała jednak do słów Bronisława Komorowskiego, który w trakcie protestu opozycji w Sejmie prezydentem już nie był.

Krystyna Pawłowicz zreflektowała się, że popełniła błąd. W kolejnym wpisie doprecyzowała: „Oczywiście chodzi o BYŁEGO prezydenta Bronisława KOMOROWSKIEGO, który z przyczepy przed Sejmem prymitywnie uradowany pochwalał ataki na mnie..”.

Komorowski o „satysfakcji” z sytuacji z Pawłowicz

Sytuacja, do której nawiązywała Krystyna Pawłowicz, dotyczy wypowiedzi Bronisława Komorowskiego z 2016 roku. Były prezydent w trakcie wiecu KOD komentował ataki werbalne na ówczesną posłankę PiS. Polityk szła pieszo, ochraniana przez policję i nękana przez demonstrujących.

Odnosząc się do tej sytuacji, Komorowski stwierdził: „Mamy też swoje satysfakcje”. – Miałem przedwczoraj satysfakcję, oglądając jedną ze znanych pań posłanek partii rządzącej, gdy czmychała z polskiego Sejmu pod eskortą policji państwowej. Mieliśmy tą satysfakcję wszyscy i pewnie wszyscy myślimy: i niech już tak zostanie – stwierdził, modulując głos.

Źródło: WPROST.pl
-
 3

Czytaj także