„To jest dzień Ameryki”. Pierwsze przemówienie Joe Bidena

„To jest dzień Ameryki”. Pierwsze przemówienie Joe Bidena

Joe Biden
Joe Biden / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Joe Biden w pierwszym przemówieniu, które wygłosił jako prezydent USA, apelował o jedność i zakopywanie podziałów. Polityk mówił także o wielkich wyzwaniach, które czekają Stany Zjednoczone.

– To jest dzień Ameryki. Dzień demokracji. Dzień nadziei. Świętujemy sukces nie kandydata, a demokracji. Wola narodu została usłyszana i wysłuchana. Po raz kolejny możemy dostrzec potęgę demokracji. Znów udało jej się zwyciężyć – tymi słowami Joe Biden rozpoczął swoje przemówienie po wygłoszeniu słów przysięgi.

Pierwsze przemówienie Joe Bidena. Prezydent apeluje o jedność

Prezydent Stanów Zjednoczonych podkreślał, że przed Ameryką stoją ogromne wyzwania. – Musimy stawić czoła wewnętrznemu suprematyzmowi. Musimy odbudować dusze i zabezpieczyć przyszłość Ameryki. Proszę każdego Amerykanina, aby przyłączył się do mnie. Musimy walczyć z nienawiścią, gniewem, ekstremizmem, chorobą, brakiem pracy i brakiem nadziei. Dzięki jedności jesteśmy w stanie zwyciężyć i pokonać pandemię koronawirusa. Ciężka praca pozwoli nam odbudować Amerykę i uczynić ją znowu wielką światową siłą. To będzie możliwe tylko dzięki jedności – mówił polityk.

Joe Biden podczas przemówienia apelował o wspólne działanie w imię celów wyższych. Zapewnił, że będzie walczył o polepszenie losu wszystkich Amerykanów – również tych, którzy nie oddali na niego głosu. – Mówię do moich przeciwników: zobaczcie, kim jestem i co mam w sercu. Jeśli nadal nie zgadzacie się ze mną, to prawo do pokojowej niezgody jest prawem naszej republiki. Ale usłyszcie mnie, niezgoda nie musi prowadzić do braku jedności. Przysięgam, będę prezydentem wszystkich Amerykanów – podkreślił.

Czytaj też:
Bez Trumpa, ale z Lady Gagą. Dr Fatalski o zaprzysiężeniu Bidena: To jest spektakl

Źródło: WPROST.pl
-
 3

Czytaj także