Wydawca Onetu pozwie posła PiS. Marek Suski: Niemcy robili w Polsce straszliwe rzeczy

Wydawca Onetu pozwie posła PiS. Marek Suski: Niemcy robili w Polsce straszliwe rzeczy

Marek Suski
Marek Suski / Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
Marek Suski na antenie Polskiego Radia komentował spór z wydawcą Onetu. – Najpierw się robi takie rzeczy, a później się przeprasza. To jest jednak przesada – powiedział polityk, oceniając działalność wspomnianego portalu.

Pod koniec ubiegłego tygodnia wydawca Onetu zapowiedział, że pozwie Marka Suskiego. Chodzi o wpis, który polityk Prawa i Sprawiedliwości zamieścił na Twitterze. Wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego PiS wypowiadał się na temat wspomnianego portalu na antenie Polskiego Radia.

– Często zamieszcza takie różne, dziwne wpisy, jak np. pochyla się z troską nad niemieckimi żołnierzami, którzy w czasie okupacji, kiedy z jednej strony mordowali Polaków, Onet pochyla się nad ich losem i mówi, jak oni tu cierpieli, bo nie mogli Wigilii obchodzić – stwierdził Marek Suski. Katarzyna Gójska zaznaczyła, że naczelny portalu przeprosił za wspomniany tekst.

Najpierw się robi takie rzeczy, a później się przeprasza. To jest jednak przesada. Z drugiej strony bezpardonowy atak na fabrykę broni w Radomiu, podawanie nieprawdziwych rzeczy, które dyskredytują polski przemysł obronny na arenie międzynarodowej, również w kraju, podawanie informacji, które w ogóle nie są sprawdzone. Przypomnę, że fabryka broni pozwała Onet i jego wydawcę do sądu, że to są kłamstwa – komentował dalej polityk.

„Niemiecki wydawca powinien się powstrzymać przed atakami na tę fabrykę”

W dalszej części „Sygnałów dnia” Marek Suski wspomniał o swojej aktywności w mediach społecznościowych, która wywołała ostrą reakcję wydawcy Onetu. – Ja przypomniałem, jak Niemcy w czasie wojny powiesili 50 osób z fabryki broni za to, że współpracowały z AK i po wykryciu broni, która została przekazana do AK, powieszono 50 osób, w tym również nieletnie dziecko z rodziny jednej z tych osób, które tam pracowały. Niemcy robili tutaj, w Polsce, straszliwe rzeczy, mordowali ludzi, i również mordowali ludzi z tej fabryki – kontynuował Marek Suski.

– Dzisiaj niemiecki wydawca powinien się powstrzymać przed atakami na tę fabrykę, której pracownicy tak bardzo ucierpieli od Niemców podczas wojny i dzisiaj też niemiecki wydawca atakuje tę fabrykę i ta fabryka również cierpi z tego powodu, bo tam kilkaset osób może stracić pracę, jeżeli te wszystkie rzeczy podziałają – stwierdził polityk na antenie Polskiego Radia.

Czytaj też:
Rządzący oskarżali Onet o „szkalowanie”. Dziennikarze mieli jednak rację. 43 tys. karabinków Grot do naprawy

+
 9

Czytaj także