Marek Suski o działaniach PiS: Nie ustawiamy swoich ludzi na stanowiskach, mamy w tym osiągnięcia

Marek Suski o działaniach PiS: Nie ustawiamy swoich ludzi na stanowiskach, mamy w tym osiągnięcia

Marek Suski
Marek Suski Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyzewski / Fotonews
– Została dokonana zmiana myślenia o polityce, o tym, jak należy służyć, a nie tylko ustawiać swoich ludzi na różnych stanowiskach – mówił w Polskim Radio 24 poseł PiS Marek Suski. W 2017 roku „Puls Biznesu” oszacował, że około 1000 osób z PiS dostało posady m.in. w spółkach skarbu.

, poseł Prawa i Sprawiedliwości, komentował w Polskim Radio 24 doniesienia „Super Expressu” na temat przedterminowych wyborów. Gazeta opublikowała wyniki sondażu, z którego wynika, że 61 proc. respondentów chciałoby przedwczesnych wyborów.

Suski przestrzegał przed realizacją takiego scenariusza, zwłaszcza że w jego ocenie prawica ma jeszcze wiele do zrobienia. Jak wyjaśniał, jeśli do władzy dojdzie opozycja, to będzie miała do zaoferowania to, co w przeszłości. Poseł PiS opowiadał o opozycji tak: – Do tej pory nie miała na nic pieniędzy, a miała tylko pomysł, by wszystko sprzedać.

Suski: Zmieniliśmy myślenie o polityce tak, by nie tylko ustawiać swoich ludzi

– Prawica, która ma bardzo wiele rzeczy do zrobienia i duże dokonania, bo przecież została dokonana zmiana myślenia o polityce, o tym, jak należy służyć, a nie tylko ustawiać swoich ludzi na różnych stanowiskach i tutaj prawica ma duże osiągnięcia – oznajmił Marek Suski.

Tezy Marka Suskiego odbiegają od tego, co ustalały media w ciągu ostatnich lat. „Puls Biznesu” śledził kariery osób powiązanych z władzą, także poprzez koligacje rodzinne. Dla przykładu redakcja oszacowała, że za rządów Platformy Obywatelskiej, po 5 latach od dojścia tej partii do władzy (czyli w roku 2012), działacze PO, członkowie ich rodzin i znajomi, zainkasowali z państwowej kasy 200 mln zł, a takich osób wskazano 428.

Jednak gdy analogiczny „przegląd” redakcja „PB” przeprowadziła w 2017 roku (opublikowano go w połowie stycznia 2017, Zjednoczona Prawica doszła do władzy jesienią 2015), liczby były o wiele większe.

„Prezentujemy listę działaczy PiS, Solidarnej Polski i Polski Razem (zmieniła nazwę na Porozumienie – red.) oraz członków ich rodzin i znajomych, którzy za kadencji obecnego rządu objęli stanowiska w spółkach skarbu państwa, agencjach i innych instytucjach państwowych” – tak zapowiadano tekst.

Osób powiązanych ze Zjednoczoną Prawicą, które zajmowały stanowiska w spółkach skarbu itp., według wyliczeń było około 1000.

Czytaj też:
Marek Suski: Powrót Platformy do władzy gorszy niż III wojna światowa