Korupcyjne oskarżenia wobec Grodzkiego. Jest decyzja Senatu ws. wniosku prokuratury

Korupcyjne oskarżenia wobec Grodzkiego. Jest decyzja Senatu ws. wniosku prokuratury

Bogdan Borusewicz i Tomasz Grodzki
Bogdan Borusewicz i Tomasz Grodzki / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyzewski / Fotonews
Senat nie zajmie się immunitetem marszałka izby Tomasza Grodzkiego, zdecydował tak Bogdan Borusewicz, który pozostawił wniosek prokuratury w tej sprawie „bez dalszego biegu”.

Prokuratura po tym, jak zbadała doniesienia „Gazety Polskiej” na temat możliwej korupcji w Specjalistycznym Szpitalu im. Prof. A. Sokołowskiego w Szczecinie, zdecydowała się w marcu 2021 roku na skierowanie wniosku do Senatu RP o wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego, który w przeszłości kierował tą placówką.

Polityk jako dyrektor szczecińskiego szpitala miał „przyjmować korzyści majątkowe w złotówkach i dolarach, zobowiązując się w zamian do osobistego przeprowadzenia operacji lub ich szybkiego wykonania, a także do zapewnienia pacjentom dobrej opieki lekarskiej”.

Prokuratura kontra Senat. Wniosek ws. Grodzkiego czekał siedem miesięcy

Według Prokuratury Regionalnej w Szczecinie wykryto 14 „zdarzeń korupcyjnych”, czyli przyjęcia korzyści majątkowych przez Grodzkiego w latach 2006-2012. Senat odesłał jednak ten wniosek do prokuratury, prosząc o poprawienie go, wskazywano na „wady formalne”.

Śledczy wysłali wniosek ponownie 30 kwietnia i od tamtego czasu nic się z nim nie działo. Jednocześnie Tomasz Grodzki zapewniał, że zarzuty dotyczące korupcji to pomówienia, sugerował, że niektórzy świadkowie mogli być namawiani, czy też szantażowani, by składać zeznania stawiające go w złym świetle. Sytuacja zmieniła się 20 października.

Senat: Nie będzie głosowania ws. immunitetu Grodzkiego

Jak poinformowała Polska Agencja Prasowa, Prokuratura Regionalna w Szczecinie otrzymała w końcu odpowiedź od Senatu. Wicemarszałek izby Bogdan Borusewicz (podobnie jak Grodzki jest członkiem Platformy Obywatelskiej) przekazał, że „postanowił pozostawić wniosek bez biegu” i  nie zajmie się uchyleniem immunitetu marszałka.

„Po 7 miesiącach ukrywania wniosku o uchylenie immunitetu Tomaszowi Grodzkiemu przed Senatem B. Borusewicz postanowił o pozostawieniu sprawy bez dalszego biegu. Dwóch senatorów z jednej opcji – w tym Grodzki jako sędzia we własnej sprawie – wzniosło doktrynę Neumanna na nowy poziom” – tak tę decyzję skomentował wicemarszałek Senatu z  Marek Pęk.

Pierwsze doniesienia na temat przeszłości Grodzkiego pojawiły się w grudniu 2019 roku, a więc praktycznie tuż po tym, jak szerzej nieznany senator został wybrany na szefa izby wyższej. – Nigdy w życiu, i mogę to zeznać na mękach piekielnych, nie uzależniałem leczenia pacjentów od jakichkolwiek wpłat. Nie przyjmowałem łapówek. Ataki na mnie zaczęły się w dniu, kiedy zostałem marszałkiem. Traktuję to jako podstępną próbę odzyskania Senatu – mówił w Polsacie w marcu tego roku Grodzki.

Czytaj też:
Tusk postawił marszałka Senatu pod ścianą? „Grodzki nie przyjął ultimatum”

Źródło: PAP, Wprost.pl
 6

Czytaj także