Suski zapowiada „inne rozwiązania” po „lex TVN”. Co teraz zrobi PiS? „To może przewidzieć sowietolog”

Suski zapowiada „inne rozwiązania” po „lex TVN”. Co teraz zrobi PiS? „To może przewidzieć sowietolog”

Protest w obronie wolnych mediów
Protest w obronie wolnych mediów Źródło: Newspix.pl / ZUMA
Gdy prezydent wetował „lex TVN”, wiceszef klubu PiS Marek Suski ogłosił, że partia będzie zastanawiała się nad „innymi rozwiązaniami”. Z resztą sam Duda z jednej strony wetował, a z drugiej apelował do Sejmu o „odpowiednie” ograniczenia. Nieoficjalnie wiadomo, że na stole jest konkretny scenariusz, który również politycy opozycji wskazują jako najbardziej prawdopodobny.

Dosyć nieoczekiwanie, tuż po świętach, prezydent zorganizował konferencję prasową, podczas której ogłosił, że zawetuje „lex TVN”. Choć posłowie PiS, ze wsparciem Kukiz'15 i Łukasza Mejzy, w połowie grudnia błyskawicznie przegłosowali ustawę, to już pod koniec grudnia twierdzili, że taka decyzja prezydenta nie była dla nich zaskoczeniem. Tak mówił również wiceprzewodniczący klubu PiS Marek Suski. Jednocześnie zapowiedział, że jego partia będzie pracować nad „innymi rozwiązaniami”, które „będą powodować, że polskie prawo będzie szanowane przez naszych największych i najsilniejszych przyjaciół”.

Rzeczniczka PiS Anita Czerwińska twierdzi, że konkretnych ustaleń w kierownictwie partii jeszcze nie ma. – Na ten moment nie mam do przekazania żadnych informacji – ucina. Nieoficjalnie jednak wiadomo, że na stole jest konkretny scenariusz z wykorzystaniem Trybunału Konstytucyjnego, który również politycy opozycji wskazują jako najbardziej prawdopodobny. – Wiemy, że w ten sposób zaostrzyli prawo aborcyjne – mówi nam posłanka KO Katarzyna Lubnauer.

Duda zawetował „lex TVN”, ale zaapelował do Sejmu o „odpowiednie rozwiązania”

Również prezydent Duda podczas konferencji z jednej strony uzasadniał swoje weto, a z drugiej mówił, że przepisy, które ograniczałyby udział kapitału zagranicy w mediach, to „sensowne” rozwiązanie i powinno zostać „wprowadzone na przyszłość”. – Dla tych, którzy będą chcieli w naszym kraju, w przyszłości, po wejściu przepisów w życie, zainwestować. Wtedy będą oni wiedzieli w jakich warunkach i na jakich warunkach tą inwestycje mogą prowadzić – doprecyzował. Podkreślił, że takie rozwiązania funkcjonują we Francji, Hiszpanii, Niemczech, a także USA. – W każdym kraju demokratycznym takie ograniczenia są i mają uniemożliwić powstanie monopolów medialnych, ale też ograniczyć wpływy zagraniczne, bo każde państwo i każda wadzą państwowa kieruje się zdroworozsądkowymi zasadami interesu wlanego kraju i narodu – stwierdził.

– Apeluję, by Sejm przyjął odpowiednie rozwiązania w sprawie ograniczenia udziału podmiotów zagranicznych w spółkach rynku medialnego, ale żeby zrobić to na przyszłość, w sposób uporządkowany, bez wrzutek legislacyjnych – podsumował prezydent.

Opracował:
Źródło: WPROST.pl
 5

Czytaj także