Napieralski: Mogliśmy ładnie odróżnić się od Kaczyńskiego i Ziobry, ale nam nie wyszło

Napieralski: Mogliśmy ładnie odróżnić się od Kaczyńskiego i Ziobry, ale nam nie wyszło

Grzegorz Napieralski
Grzegorz Napieralski Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
Jeśli chodzi o jedną listę, nie ma w KO rozczarowania czy boczenia się na kogokolwiek, że nie chce iść z nami. PiS już tak dociska, że nie ma czasu na myślenie. Najważniejsza jest solidna praca. Co do głosowania ws. ustawy o Sądzie Najwyższym – powinniśmy głosować jako opozycja razem i pokazać, że jesteśmy spójni. Mogliśmy się ładnie odróżnić od Kaczyńskiego i Ziobry, ale nam nie wyszło. Bardzo tego żałujemy – mówi „Wprost” Grzegorz Napieralski, poseł KO, były przewodniczący SLD.

Agnieszka Szczepańska, „Wprost”: Wyborcy partii opozycyjnych mają dziś niezły mętlik w głowie. To ile tych list będzie ostatecznie? Donald Tusk najwyraźniej jest zirytowany brakiem jednoznacznej deklaracji ze strony Szymona Hołowni. Z kolei Hołownia irytuje się, że lider PO postawił mu ultimatum, że do soboty ma poznać jego decyzję ws. startu ze wspólnej listy.

Grzegorz Napieralski: To nie było żadne ultimatum. Podczas piątkowego spotkania z mieszkańcami Lublina Donald Tusk apelował do Szymona Hołowni, by się opowiedział, czy chce iść razem z nami. Sam nie sprowokował tego tematu, ludzie sami pytali. I chyba trudno się dziwić, że wyborców interesuje ten projekt. Jedna lista miałaby szansę mobilizacji wspólnego elektoratu ale też ludzi, którzy zobaczyliby, że można się dogadać nawet będąc po różnych stronach sceny politycznej, by budować inną Polskę niż PiS. Wygląda na to, że projekt wspólnej listy na dniach się zakończy.

Hołownia trzyma was w niepewności. Jak bowiem zadeklarował, odpowiedzi ma udzielił dopiero w lutym. Z kolei wcześniej Michał Kobosko, wiceprzewodniczący Polski 2050 komentował w WP, że stawianie warunków Szymonowi Hołowni nie budują zaufania między partnerami.

Takie zagranie jest trochę nie fair. Niepotrzebnie padają takie słowa. Było wielu orędowników wspólnej liście a tylko Tusk dostał po uszach.

Szymon Hołownia mocno zaszedł wam za skórę podczas głosowania nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym. Sprzeciwił się ustawie, a nie wstrzymał od głosu jak Platforma czy większość lewicy. Czy po tej szarży jest jeszcze ktoś w pana partii, kto ufa Hołowni?

Jeśli chodzi o jedną listę, nie ma w KO rozczarowania czy boczenia się na kogokolwiek, że nie chce iść z nami. PiS już tak dociska, że nie ma czasu na myślenie. Najważniejsza jest solidna praca. Co do głosowania – powinniśmy głosować jako opozycja razem i pokazać, że – bez względu na wszystko – jesteśmy spójni. Mogliśmy się ładnie odróżnić od Kaczyńskiego i Ziobry, ale nie udało się. Bardzo tego żałujemy.

Cały wywiad dostępny jest w najnowszym wydaniu tygodnika Wprost.

Aktualne cyfrowe wydanie tygodnika dostępne jest w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 2

Czytaj także