Do niepokojącego zdarzenia doszło w piątek 5 grudnia w Poznaniu, a konkretnie przy przejeździe kolejowym na ulicy Bałtyckiej. W okolicy zaroiło się od służb.
Alarm na torach. Dróżnik o niepokojących dźwiękach
Z informacji przekazanych przez rzecznika wielkopolskiej policji wynika, że funkcjonariuszy powiadomił dróżnik. Mężczyznę zaniepokoiły dziwne odgłosy. Z relacji świadków wynika, że dźwięk był porównywalny do petardy hukowej. – To był wystrzał jak z armaty – komentował jeden z pasażerów pociągu.
– Trudno na razie stwierdzić, co mogło być źródłem tych odgłosów. W związku z najwyższą troską o dobro pasażerów i czujnością na wszelkiego rodzaju incydenty na kolei funkcjonariusze sprawdzają metr po metrze torowisko – tłumaczył w Andrzej Borowiak w rozmowie z TVN24.
Przedstawiciel Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu podkreślił, że na chwilę obecną nie stwierdzono żadnych uszkodzeń i jest zdecydowanie za wcześnie, żeby mówić o jakichkolwiek możliwych aktach dywersji. Z komunikatu Kolei Wielkopolskich wynika, że przy torach znaleziono niezidentyfikowany przedmiot.
Incydent na torach w Poznaniu. Utrudnienia dla pasażerów
Pasażerowie musieli się liczyć ze sporymi utrudnieniami. Rzecznik prasowy PKP PLK Radosław Śledziński poinformował, że na wysokości stacji Poznań Wschód zamknięta została linia kolejowa między Poznaniem i Wągrowcem. Z kolei Koleje Wielkopolskie przekazały, że ruch pociągów wstrzymano na odcinku Czerwonak – Poznań Karolin.
Dla pasażerów pociągu Intercity Berlin-Warszawa oraz Kolei Wielkopolskich PKM 3 relacji Gołańcz-Stęszew wprowadzono autobusową komunikację zastępczą.
AKTUALIZACJA
Przed godziną 19 Policjanci zatrzymali 43-letniego mężczyznę, który odpalił kilka petard hukowych na torach. Andrzej Borowiak przekazał w rozmowie z TVP Info, że podczas przeszukania jego mieszkania policjanci zabezpieczyli kilkaset petard hukowych.
Czytaj też:
Kultowy polski dworzec kończy 50 lat. Moc atrakcji na weekendCzytaj też:
Nocny pociąg do Berlina ruszy już wkrótce. Jest jeden problem
