Adam Bodnar po wyniku exit poll: To sygnał dla świata

Adam Bodnar po wyniku exit poll: To sygnał dla świata

Adam Bodnar
Adam Bodnar Źródło:PAP / Szymon Pulcyn
Były Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar w rozmowie z „Rzeczpospolitą” skomentował wyniki exit poll. – Jestem absolutnie zachwycony tym wynikiem – podkreślał.

Opierając się na wynikach exit poll, kandydujący do Senatu z listy Koalicji Obywatelskiej Adam Bodnar mówił w „Rz” o sukcesie opozycji. Podkreślał, że jest to „absolutny sukces” Donalda Tuska, który stanął na czele tego obozu i „poprowadził go do zwycięstwa”.

Po chwili dodał jednak, że jest to również sukces pozostałych partii opozycyjnych, które pokazały, że mimo różnicy poglądów można współpracować bez kłótni. Dały też Polakom opcję głosowania zgodnie z własnymi przekonaniami.

Bodnar o zgodzie na reformy

Zdaniem Bodnara przewaga w Sejmie na poziomie nawet do 40 mandatów to „ogromny mandat zaufania” i pozwolenie na przeprowadzanie reform kluczowych dla państwa. – To także sygnał dla świata, że można wygrać wybory w tak szczególnie niesprzyjających okolicznościach – mówił, wspominając stronniczą telewizję publiczną i możliwości machiny państwowej.

Były Rzecznik Praw Obywatelskich podkreślał, że wybory z 15 października były plebiscytem, w którym Polacy decydowali między rządami dążącymi w kierunku autorytarnym, a demokracją. Jak dodawał, o głosach na opozycję demokratyczną oraz wysokiej frekwencji przesądziło „wiele drobnych strumyczków”.

Bodnar wymienił w tym kontekście osoby zmartwione prawami kobiet, społeczności LGBT, poszkodowanych przez Polski Ład przedsiębiorców, osób oburzonych nepotyzmem czy kryzysem praworządności. – To wszystko stworzyło jedną wielką rzekę, która ostatecznie doprowadziła do takiego, a nie innego wyniku wyborów – podsumował.

Był RPO: Opozycja musi odbudować zaufanie

– Opozycja musi zbudować dobry rząd i odbudować zaufanie obywateli. Musimy pokazać, że jesteśmy w stanie ze sobą współpracować, a kwestie sporne trzeba rozwiązywać na drodze dialogu społecznego – przekonywał polityk.

– Nie chodzi o to, żeby wszyscy się ze sobą zgadzali. Chodzi o to, żeby Sejm stał się rzeczywistym miejscem rozwiązywania problemów, dyskusji, a nawet gorących sporów. Nie może być maszynką do głosowania, jak to wielokrotnie widzieliśmy w ciągu ostatnich lat – wyjaśniał Adam Bodnar. – Musimy po prostu odbudować zaufanie do państwa – zakończył.

Czytaj też:
Wyniki głosowania do Senatu. Nieoficjalnie: Opozycja wygrywa w Warszawie
Czytaj też:
Sąd Najwyższy odrzucił skargę Kwiatkowskiego i Bodnara. Chodziło o sposób liczenia głosów